przecież każda jest taka samaRobson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
_________________
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Oj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Nie, nie mylę się. Założę się, że jakbyś zobaczył ich na koncercie nie znając ich płyt, i chciał zakwalifikować ich kawałki do poszczególnego etapu twórczości wg Twoich kryteriów, to miałbyś z tym niemały problemRobson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Święte słowa.Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Też się zgadzam. Pierwsze dwie płyty były wykosmoszone.Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Voltan pisze:pierwsza zajebista, ale druga to najsłabsza płyta Lordi....tylko 2 dobre numery (zajebisty Blood Red Sandman oraz Wake the Snake), reszta w najlepszym wypadku średnia
Ale ci, którzy poznali Lordi podczas Eurowizji właśnie tym albumem jarają się najbardziej, a jak dla mnie to ich najsłabsze wydawnictwo.Voltan pisze:Arockalypse była już dawno nagrana zanim w ogóle startowali do Eurowizji, więc nie wiem skąd pomysł, że to "papka dla ludzi, którzy poznali ich przy okazji Eurowizji"