jakoś nie mogę się przekonać do tego zespołu. Znam 3 produkcje tego zespołu, a mianowicie Si Monumentum Requires, Circumspice, Fas - Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum, oraz Chainig The Katechon. Z tych trzech za najlepszą uważam Si Monumentum...... , ale za często nie wracam do tej grupy. Żadnego objawienia nie dostrzegam, niby wyglądają swoimi black metalowymi oczami poza granice swojego gatunku, pchając go do przodu i rozwijając, ale mnie jakoś to ewoluowanie nie przekonuje. Najnowszej płyty na pewno posłucham, ale raczej z czystej ciekawości, a nie z wypiekami na twarzy dając jej status płyty roku, nim pierwszy kawałek przeleci.
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
SMRC to oczywiście świetna płyta i absolutny przełom w karierze grupy, ale to jest akurat jeden z tych projektów w których każde następne wydawnictwo okazuje się jeszcze lepsze od poprzedniego chociaż momentami aż ciężko jest sobie to wyobrazić
. Tak jak generalnie nie kupuję płyt w ciemno, tak dla tego bandu jestem w stanie zrobić wyjątek.
_________________
Rewelacyjna płyta. Tak charakterystyczna dla DsO a zarazem taka inna. Bardziej przebojowa bym rzekł nawet
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
No i porobiła mnie doszczętnie... ja pierdole, pierwsza płyta DsO która mogę słuchać 5 razy z rzędu i ciągle mi mało.... wybitny album
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
Na fali fascynacji Paracletusem postanowiłem bliżej przyjrzeć się reszcie płyt. Teraz leci Fas... i jest zajebiście
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.