Miseration - Tragedy Has Spoken

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Dobry materiał. Trochę przypomina mi to MDM w stylu Taetre - czyli nie cukierkowy, ale dziki - czyli to, o co w metalu chodzi
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
Swoją drogą jeśli jest powód, dla którego warto się z tym materiałem zapoznać, to na pewno riffy Stefanovica
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Kamilbolt pisze:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
To posłuchaj Taetre - The Art
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

KingOdin pisze:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Art
Kamilbolt pisze:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
jak dla mnie genialna
natomiast te dostępne próbki Miseration coś nie bardzo mi podeszly, w jakąś dziwną stronę poszli
Wolę wspomniany przez
KingOdina
Taetre, no i nieśmiertelny Scar Symmetry (zdecydowanie mniej ekstremy, duuużo więcej melo)
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Elven Queen pisze:KingOdin napisał:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Artjak dla mnie genialnanatomiast te dostępne próbki Miseration coś nie bardzo mi podeszly, w jakąś dziwną stronę poszli
KingOdin pisze:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Art
Kamilbolt pisze:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
Ano niestety. Oni chyba jeszcze nie do końca wiedzą, czy chcą jeszcze mdm grać czy death pełną gębą, bo obu na raz się nie da. Szkoda, bo Stefanovic wzniósł się na wyżyny w swojej gitarowej działce. Chociaż cholera wie, jak dużo do tego brzmienia mastering dokłada.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Kawałek "Children of the Flames" jak na takie mocne granie jest bardzo chwytliwy, długo siedzi w głowie
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Kamilbolt pisze:Ano niestety. Oni chyba jeszcze nie do końca wiedzą, czy chcą jeszcze mdm grać czy death pełną gębą, bo obu na raz się nie da.
Kamilbolt pisze:Szkoda, bo Stefanovic wzniósł się na wyżyny w swojej gitarowej działce. Chociaż cholera wie, jak dużo do tego brzmienia mastering dokłada.
trudno powiedzieć, może byc nieco podrasowane.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Dzisiaj drugi obrót już za mną i śmiało mogę stwierdzić, że na dzień dzisiejszy ten album jest u mnie w tegorocznym Topie
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Spisali się panowie. Mnie taka formuła grania bardzo odpowiada. Sporo zmian tempa, techniczenia, bardzo duży wygar godny stricte death metalowego zespołu. Słychać jednak z jakiego podwórka zespół się wywodzi i nawet w tych brutalnych i szybkich napierdalatorach da się wyłapać sporo "szwedzkich" riffów, tyle że właśnie z tej bardziej ekstremalnej odmiany mdm (czyt. np At the Gates). Z drugiej strony Szwedzi rozwalili mnie bardzo klimatycznym, jakby zupełnie z innej bajki "Waylayer", który poziomem nie odstaje wg mnie od zajebistych zapierdalaczy typu "White Light / Black Rain".
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Ja nie rozumiem narzekań na ten album, jest taki jak napisał Axe - z jednej strony jest brutalnie i techcznie, a z drugiej mamy tutaj sporo odniesień do MDMu. A skojarzenia z At The Gates bardzo są słuszne i trafne.
Nie wiem dlaczego, ale cały czas nie potrafię wybrać, który krążek jest lepszy - nówka Miseration czy The Forsaken. Oba są rewelacyjne.