: czw paź 25, 2012 11:08 am
Długo zabierałem się za ten materiał, ale w końcu dzięki popsutej wieży i nie możności odpalenia CD w pełni świadomy odsłuch pliku stał się faktem. Jeszcze w pełni nie ogarnąłem tego materiału, ale już wiem, że jest to kolejna znakomita płyta Muse. Na pewno nie kupuje od razu tak jak 'The Resistance', ale zdaje się ukrywać w sobie wiele fantastycznych dźwięków i aż kipi od pomysłów. Gdzieś tam pobrzmiewa U2, gdzieś Queen, czasem zalatuje Dream Theater,, by za chwilę ocierać się o muzykę filmową (w Supremacy wyraźnie słyszę nawiązania do agenta 007). Wpływów wszelakich jest zdecydowanie więcej, ale co najważniejsze Muse nie jest kopią NIKOGO. Tylko oni potrafią stworzyć tak barwny kolaż barw nie zatracając przy tym swojej tożsamości. Podsumowując The 2nd Law nie jest płytą na jeden odsłuch. Odkrywa się ją z każdym kolejnym obrotem. Jak dla mnie BOMBA!