MUSE

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

MUSE

Post autor: SwordMaster »

Trzeba nadrobić to niedopatrzenie.
MUSE - "The 2nd Law"
Premiera 1 października.
1. Supremacy
2. Madness
3. Panic Station
4. Survival (Prelude)
5. Survival
6. Follow Me
7. Animals
8. Explorers
9. Big Freeze
10. Save Me
11. Liquid State
12. The 2nd Law: Unsustainable
13. The 2nd Law: Isolated System
Jakby ktoś nie widział:
http://www.youtube.com/watch?v=66molzUEkWI
- SURVIVAL
Czy ktoś tu czeka? ............. Kirk?
Premiera wypożyczalniowa już miała miejsce.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Dobre!
Nawet bardzo dobre. W sumie wiedziałem, że mają coś wydać, ale jakoś zapomniałem o tym. W kawałku, który wkleiłeś znów przewijają się inspiracje Queen, co mnie akurat satysfakcjonuje. Oczywiście Muse mają swój styl, a ten mi bardzo odpowiada. Podsumowując - trzeba się z tym zapoznać.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ja też
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Inna ta płyta niż to czego można się po nich spodziewać. Nie atakują już tak bardzo odniesieniami do Queen, neo-klasyki, szalonymi harmoniami, owszem są tu u nich elementy rozpoznawalne - np disco '80 - ale oni od czasu "Black Holes and Revelations" wciąż poszukują. Nie zawsze myślę, że celują dobrze w tym postmodrnizmie. No ale co można więcej nagrać po klasycznych i genialnych 3 pierwszych płytach? No co?
Gdyby mi ktoś kilka kawałków z nówki puścił to nie poznałbym - myślę zwłaszcza o tytułowym utworze rozpisanym na dwie części - no tego u nich jeszcze nie było. Ale też nie wszystko śpiewa Bellamy i tu też bym poległ.
Wklejony kawałek to najlbliższe temu z czego ich znamy. A ta płyta to niespodzianka. Jeszcze nie wiem, jak się do niej odnieść.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

nono,zabiorę się za nich jak tylko przelecę do cna post floydów i ogniskowych progmetalowców ,zanęciłes skutecznie
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Tym linkiem zanęciłem?
Jak Ty Piciu w sensie Muse, bo jakoś nam się tu nie zgadało?
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Ja bardzo mocno ok , choć nie jestem jakoś zwariowany na ich punkcie to jak mam okazje to odpalam, dla mnie najlepsi od kilku wiosen brytole na rynku ,chociaż zwolennicy Ch.Martina na pewno sie nie zgodzą
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Nie mam ostatnio czasunku za bardzo i możliwości, zeby pisać. No to tak zdawkowo tylko, że rozczarowanie. Nie wchodzi mi ta płyta.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ło rany, musiałeś mieć doła, cztery recki zaliczyłem, w trzech na kolanach prawie,jedna z głowa w kiblu, ale ten gostek akurat od czapy,nie jego działka, dostał szansę na oczyszczenie ze złogów
.Ja na razie ani tak ani siak, bo nie przysiadłem nad tym
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Wokaliście urodziło się pierwsze dziecko, a basista przestał pić. I to wszystko słychać. Tak można podsumować tą płytę.
Nie będę owijać w bawełnę - piosenki napisane i zaśpiewane przez Wolstenholme'a z pewnością były mu bardzo potrzebne - mi już mniej. Płyta zła nie jest ogólnie. Ale jest nierówna, nie ma jakiegoś stałego klimatu. Gdy słucham całych płyt, a nie losowej playlisty z kompa, jest to dla mnie ważne. Bo inaczej wypadają te utwory gdy puszczam je pojedynczo, w robocie na przykład, a inaczej gdy mają stworzyć całość. Nie tworzą.
ŚWIETNE/BARDZO DOBRE - "Madness", "Panic Station", "Prelude", "Survival", "The 2nd Law: Unsustainable"
DOBRE/OK - "Supremacy", "Animals" , "Big Freeze"
TAKIE SOBIE/SŁABE - "Follow Me", "Explorers", "Liquid State" "The 2nd Law: Isolated System"
Przesłuchałem płytę wielokrotnie i ani razu nie udało mi się w nią wgryźć, a nie jest to jakaś wybitnie trudna przecież MUZA
. Nie przeszkadzają mi wpływy, zabawa konwencjami, czerpanie i dubstepy. Przeszkadza mi to, że jest po prostu taka jakaś nieangażująca.
Ja wiem, że oni nie nagrają już drugiego "Origin of Symmetry". Oglądałem ostatnio ich koncert z Glastonbury Festival, gdzie znalazło się siłą rzeczy sporo z albumu "Resistance". Koncert był spoko ale dopiero pod koniec gdy zaczęli grać najlepsze rzeczy widać co sprawia im największą frajdę i że wyszli z garażowego brit-rocka.
Ogólnie nadal ich lubię i cenię a najnowszy album najzwyczajniej w świecie nie zaangażował mnie emocjonalnie tak jak poprzednie.