Stone Sour - House of Gold & Bones – Part 1

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Nie bij Piciu, ale nie zaiskrzyło. To już bardziej wzięło mnie to, co podlinkowałem
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ten ordynarny pancur bardziej Cię kreci niż zdrowy metal ?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

No jakoś ten Stone Sour mnie w ogóle nie wciągnął. Raz przesłuchałem gmerając w różnych dokumentach i ani razu moja uwaga nie poszła w kierunku muzyki...
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Jeszcze będę się mocował, nie bój żaby
stone
Posty: 46
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: stone »

Przesłuchałem raz. Podoba mi się.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no bo jak juz gitary wycinaja, to wyrywaja trzewia, kapitalny album .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Druga część rzeczonego albumu dostępna od jakiegoś czasu do odsłuchu.
Fajnie fajnie, choć pierwsza część jednak lepsza jak na razie.
_________________
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Przy dwupłytowych albumach zawsze pojawia się ryzyko, że część materiału okaże się zaledwie wypełniaczami. Tak niestety stało się w przypadku "House of Gold & Bones". Nie brakuje tu co prawda świetnych kawałków (jak "My Name Is Allen" z jedynki czy "'82", "Black John" i "Peckinpah" z dwójki), ale jednak przeważają utwory, które u mnie żadnych porywów nie wywołują. Ogólnie dwójkę oceniam wyżej niż jedynkę.
_________________
Kurde faja!