Najlepszy album KING DIAMOND

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Abigail
Them
The Graveyard
Fatal Portrait
Conspiracy
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Burzum666 pisze:Voodoo [...] bardzo słabe. Nic nie pozostaje w głowie. Ani jakaś melodia, kawałek, nic.
Już chwytam pałę i przez łeb normalnie
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

1. Abigail
2. House Of God
3. Abigail II
4. Fatal Portrait
5. "Them"
6. Voodoo
7. Conspiracy
8. The Eye
9. The Graveyard
10. The Spider's Lullabye
11. The Puppet Master
12. Give Me Your Soul... Please
Przy czym zaznaczam, że ścisła czołówka to płyty absolutnie zajebiste a późniejsze pozycje to raz mniej raz więcej równy, dobry poziom.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Odważny głos na House. U mnie płyta traci raptownie w dół, gdyż numery 6-11 po prostu są słabe. Aż dziwi, że pochodzą z tej samej sesji co Follow the Wolf i Black Devil. Szkoda bo historia w historii Kinga najbardziej zawikłana i sięgająca wgłąb ludzkiej natury jak nigdy przedtem. No i kapitalne przesłanie - wszyscy ludzie są marionetkami niezdolnymi do samodzielnej egzystencji.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Portret i konspiracja, a póżniej wsio ryba.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Alvacast pisze:Odważny głos na House. U mnie płyta traci raptownie w dół, gdyż numery 6-11 po prostu są słabe. Aż dziwi, że pochodzą z tej samej sesji co Follow the Wolf i Black Devil. Szkoda bo historia w historii Kinga najbardziej zawikłana i sięgająca wgłąb ludzkiej natury jak nigdy przedtem. No i kapitalne przesłanie - wszyscy ludzie są marionetkami niezdolnymi do samodzielnej egzystencji.
Może i pierwsza połowa faktycznie lepsza, ale i do drugiej nie mam specjalnych zastrzeżeń, a np. "Just a Shadow" i "Catacomb" uważam za mocne punkty tego albumu.
Awatar użytkownika
Aplegatt
Posty: 191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Aplegatt »

Kolejny z ulubieńców, dlatego nie mogłem sobie odpuścić odkopania tematu:)
1. Conspiracy
2. "Them"
3. The Eye
4. Abigail
5. Voodoo
6. Fatal Portrait
7. The Graveyard
8. The Spider's Lullabye
(tutaj tak naprawdę kolejność staje się przypadkowa ponieważ album House of God i późniejsze niespecjalnie mi leżą, są poprawne ale czegoś im brak, według mnie)
9. House Of God
10. Abigail II
11. The Puppet Master
12. Give Me Your Soul... Please
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Aplegatt pisze:11. The Puppet Master
Skandal
Awatar użytkownika
Aplegatt
Posty: 191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Aplegatt »

Cytując klasyka: to jest album, na którym King'a Diamond'a nie ma
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jest, ale nie powala