Infernäl Mäjesty - No God

Wszystko o płytach 2017 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

pan_Heathen pisze:House Of War:https://infernalmajesty.bandcamp.com/tr ... -of-warale oba kawałki juz od dawna som dostepne.
Axe ten numer już pół roku temu wkleił
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Cieżko się wypowiadać po jednym przesłuchaniu... Może brakuje trochę przyspieszen, choc oni juz od dawna nie bazują na napie***laniu. Tytułowy póki co mi najbardziej zrobił.
DLACZEGO TYLKO DIGIPACK!!!!!!?????!!!!!
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Płyta inna od poprzednich, ale słychać od razu kto gra.Nie ma szaleńczego tempa, ale jest mroczny klimat.Długo trzeba było czekać, ale jest bardzo dobrze, mało kto gra teraz taki piekielny thrash.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jestem po pierwszych macaniach. Wyjątkowo długi materiał zaserwowali. W przypadku garnków miałem momentami wrażenie jakby "zatrudnili" automat perkusyjny. Ale to mija.
Od razu słychać kto łupie, choć trudno nazwać "No God" graniem pod tę czy inną płytę Infernali, a produkcja jest nieco nowocześniejsza niż wcześniej bywało. Stylistycznie to oczywiście staroszkolny ciemny thrash do jakiego Kanadyjczycy przyzwyczaili. Co najmniej dobry thrash. Na razie oswajam się z tym materiałem. Trzeba na to czasu, bo jest aż 61 minut muzy do ogarnięcia (nieprostej i nieoczywistej). Ale coś mi świta, że niedługo będzie pięknie i być może będę mógł napisać "wrócili po 13 latach i rozjebali".
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Tak, dominacja średnich temp. Ale u nich nigdy nie było nacisku tylko i wyłącznie na szybki napierdol. Zawsze było to granie zróżnicowane. O poprzedniej "One Who Points to Death" można powiedzieć, że była najbardziej agresywna z dotychczasowych (i najszybsza), o "No God" już tego powiedzieć nie można. Ale w żadnym wypadku nie jest to wada. W nowych utworach sporo się dzieje. Sporo jest nieprzebojowych i niewesołych motywów melodycznych. Czyli takich, które z powodzeniem wykorzystywał Slayer. Najlepsze utwory na ten moment: otwieracz, Another Day in Hell, Kingdom of Heaven, Nation of Assassins i Systematical Extermination.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Mój kandydat na płytę kwietnia.
Jest na tej płycie taki niepokój,solówki bardzo dobre.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

no bdb płyta.
ten "niepokój" to jest własnie to, czego za cholerę nie potrafi uzyskac 95% zespolow obecnej fali thrashu popadając w niezamierzona melodyjność i wesołośc.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

+ 1
Mrok, piekło, pełnokrwisty thrash, ale niebanalny, zróżnicowany, daleki od jednostajnego mordobicia. Bardzo udany materiał.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Zgadzam się z przedmówcami. Nie tego się spodziewałem od thrashowego bandu (nie znałem wcześniej) i w sumie mocno się zdziwiłem, jak usłyszałem te dominujące średnie tempa i straszący klimat. Jak się tego słucha, to ma się wrażenie, że zaraz stanie się coś niedobrego
Będę musiał obadać resztę dyskografii, bo bardzo mi się podoba.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Młócę codziennie,świetne są zmiany tempa jak np. w "Systematical Extermination".Solówki kapitalne zwłaszcza na tle ściany gitar, szkoda tylko,że jest ich tak mało.Na ten czas Infernal zjada Slayera.