Strona 2 z 5
: pn wrz 15, 2008 9:05 pm
autor: Tomek/Nevermore
Jak znajdziesz serio oryginał
pierwej sprawdzę to: "płyta rozwala tytułowy TGE z ostatniego Nevermore" - czy rzeczywiście mnie ruszy
: pn wrz 15, 2008 9:08 pm
autor: Greebo
Ja już wiem, że będę polował na oryginał do upadłego.
Świetny album, czekałem aż Mario Linhares coś wyda no i jak już wydał to pozamiatał
: pn wrz 15, 2008 9:08 pm
autor: pan_Heathen
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Jak znajdziesz serio oryginałpierwej sprawdzę to: "płyta rozwala tytułowy TGE z ostatniego Nevermore" - czy rzeczywiście mnie ruszy
Jak znajdziesz serio oryginał
Ja bym radził brac dużą poprawkę na to co Greebo pisze o brazylijskich zespołach
: pn wrz 15, 2008 9:11 pm
autor: pan_Heathen
Kurcze, bardzo fajne by to było, ale ten wokalista... dramat!
: pn wrz 15, 2008 9:13 pm
autor: Greebo
Kurcze, bardzo fajne by to było, ale ten wokalista... dramat!
Standard przy Linharesie. Jedni krzyczą "geniusz!" drudzy "dramat!"
: wt wrz 16, 2008 6:49 am
autor: Sanctified
Co jak co ale nazwę sobie panowie wybrali konkretną.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
: wt wrz 16, 2008 7:02 am
autor: Greebo
To będę sam wielbił, czy ktoś się przemoże i chociaż posłucha całości?
: wt wrz 16, 2008 8:31 am
autor: benek
wokal dramat. skrzyżowanie kitajca z Boratem
muza niezła.
rozejrze się za całością. tak dla jaj......
: wt wrz 16, 2008 8:37 am
autor: Greebo
benek pisze:wokal dramat. skrzyżowanie kitajca z Boratem
Na to bym nie wpadł
To jest raczej Latynos nie znający angielskiego choć śpiewający w tym języku. Głos ma bardzo dobry ale usiłuje z nim robić rzeczy takie, że wychodzi to wszystko nieco groteskowo. Mi się tam podoba, bo wolę taki wokal niż nijakich rzemieślników,
I idzie się bardzo szybko przyzwyczaić do niego
: wt wrz 16, 2008 11:28 am
autor: piciu6