Harllequin - Archangel Asylum [2008]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Harllequin - Archangel Asylum [2008]

Post autor: Greebo »

Gatunek - mniej więcej progresywny power/thrash metal
Kraj - Brazylia
1. Archangel Asylum
2. Overshadow
3. Hellakin Riders
4. King Of The Dead
5. Three Days In Hell
6. Dare Devil
7. Going To War
8. The Riddle
9. The Bride
Mario Linhares w końcu coś wykroił. Bliżej niezaznajomionym podpowiem, że to autor fenomenalnych wokali z nieistniejącego i nieodżałowanego Dark Avenger. Materiał prezentowany tutaj na albumie Archangel Asylum to już mocniejsza muzyka ale wokal wciąż wrzeszcząco - piszcząco miażdżący
I pasujący także do cięższego grania. Nie jest to oczywiście bezmyślna łupanka wszak ten progressive w gatunku nie jest dla picu. Płyta do zdobycia w całości i to bez większych problemów.
http://www.myspace.com/harllequin
Próbki z EP z 2005 - teraz jest podobnie tylko lepiej
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Może dla tych, których nieco zawiódł Helstar
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Posłuchałem myspace'a.
Wokal nie dla mnie. W górnych rejestrach jebie po uszach, że szok.
On się męczy, ja też więc nie będę poznawał całości.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Qrczaczek.
Szkoda spieprzonej produkcji, co słychać po brzmieniu, bo ta płyta rozwaliłaby ostatnie Nevermore jednym łyczkiem :kill:
Ciekawe są wokale - chłopak chyba nasłuchał się naszego Witchking
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

On się nie męczy on zawsze tak śpiewał. To specyficzny wokalista
Płyta jest IMO świetna, tylko właśnie wokal na tyle "wyjątkowy" że pewnie odrzuci na starcie połowę słuchaczy. Ja go lubię
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Greebo666 pisze:On się nie męczy on zawsze tak śpiewał. To specyficzny wokalista
Ja jestem wyjątkowym słuchaczem i daję na luz.
Ale szanuję, że komuś może się podobać.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

A ja rozumiem i szanuję, że może się nie podobać.
I wiem że mam zwalony gust
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Kamilbolt pisze:Qrczaczek.Szkoda spieprzonej produkcji, co słychać po brzmieniu, bo ta płyta rozwaliłaby ostatnie Nevermore jednym łyczkiem :kill:Ciekawe są wokale - chłopak chyba nasłuchał się naszego Witchking
Na myspace jest słaba jakość z 3-tetniej już EP ale już mp3 jakie dorwałem miażdżą
a wokale Mario Linharesa i i jego styl śpiewania to od połowy lat 90tych są takie same
Ciekawe jakie będę miał szanse na znalezienie tego na oryginale.... self-released z Brazylii taaa....
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Szkoda spieprzonej produkcji, co słychać po brzmieniu, bo ta płyta rozwaliłaby ostatnie Nevermore jednym łyczkiem
jeżeli płyta rozwala tytułowy TGE z ostatniego Nevermore to trza brać w ciemno... brać? sprowadzać z Brazylii?
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Szkoda spieprzonej produkcji, co słychać po brzmieniu, bo ta płyta rozwaliłaby ostatnie Nevermore jednym łyczkiemjeżeli płyta rozwala tytułowy TGE z ostatniego Nevermore to trza brać w ciemno... brać? sprowadzać z Brazylii?
Szkoda spieprzonej produkcji, co słychać po brzmieniu, bo ta płyta rozwaliłaby ostatnie Nevermore jednym łyczkiem
Jak znajdziesz serio oryginał to w ciemno bierz dwa, oddam pieniądze