Metallica - St.Anger
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
jest pozorna bo staje sie przewidywalna. to tak. ale nie "jest pozorna bo paradoksalnie staje sie przewidywalna"Greebo666 pisze:Jest pozorna bo paradoksalnie staje się przewidywalna. Czepiasz się, to było wyprzedzenie swojej własnej myśli o pół zdania
_________________
\m/ The slave becomes the Master \m/
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
St.Anger to udany eskperyment, ale dla ludzi z głową, a nie dla zakonserwowanych ćwoków. Ta płyta kipi agresją. Mamy tu wiele ciekawych, zapadających w pamięć momentów. W przeciwieństwie do DM, które jest zjadaniem swojego ogona i graniem na siłę thrashyku. Słychać zresztą, że panów strasznie to męczy, dlatego ja za takie coś dziękuję. A do St.Anger chętnie wracam.
