piciu6 pisze:Last Axeman napisał:Bo dobrze odgrzać też trzeba umieći podtrzymując dyskurs powiem, że to jest clou, bo fińczyki dla mła zrobili to rewelacyjnie, natomiast u Schaffera cała para w gwizdek, ale oczywiście akceptuję ( z trudem) odwrotne stanowisko.
Nowy IE jest spoko jak porównać go do ostatnich płyt, natomiast fińczyki męczyłem jeszcze wczoraj i jest tam kilka fajnych numerów, ale to dla mnie za mało.Za bardzo to lajtowe, takie progresywno-rockowe.Słychać Symphony X w mocniejszych momentach,ale ogólnie za bardzo jedzie A.C.T. i temu podobobnym graniem.Reasumując - zbyt wesołe.Last Axeman pisze:Bo dobrze odgrzać też trzeba umieć
