Perypetie codzienne

Dobra, tutaj możecie pogadać o laskach lub facetach, szkole, studiach, pracy, wakacjach, podróżach, perypetiach codziennych i niecodziennych - w zasadzie o wszystkim, o czym nie gawędzicie w innych Działach, z wyjątkiem POLITYKI. O niej nie rozprawiamy.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

kuwa ,kuwa , kuwa , wiedziałem ze choruje , ze to powazne .....blabla bla ...szkoda w pizdu ....eeech...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

No to mała odskocznia od tragedii.
http://wiadomosci.onet.pl/2168356,11,ni ... ,item.html
Ale jaja
Zwłaszcza jeśli okaże się to prawdą
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

18 i 23 pokolenie. W podobny sposób wszyscy są jakoś ze sobą spokrewnieni.
_________________
"Miałem przyjemność wizytować tereny zalane".
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Ja jestem spokrewniony przez ileśtam czegośtam z Pazurami i co? Robi to ze mnie aktora?
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Oczywiście, że nie.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Greebo pisze:Ja jestem spokrewniony przez ileśtam czegośtam z Pazurami i co? Robi to ze mnie aktora?
Jak z Weroniką to robi to z Ciebie łapówkarza.
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Często sygnał wył bez przyczyny, więc zdążyliśmy się już przyzwyczaić do fałszywego alarmu. Dzisiaj jednak mieliśmy w bursie prawdziwy pożar. Na drugim piętrze ktoś wykazał się nieumiejętnością gotowania i poszła cała kuchnia a w moim pokoju na 4 piętrze też był dym i śmierdziało przez parenaście minut. Zgasiłem laptop i wziąłem CD które akurat miałem pod ręką (akurat padło na "Stained Class"). Sprawni strażacy zaraz przyjechali i zrobili co do nich należało.
_________________
"Miałem przyjemność wizytować tereny zalane".
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Zalało Was tam bardzo? Ja niby mieszkam na wyżynie i na górce do tego ale i tak widzę, że tu mnie zaczyna zalewać ulice powoli.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

U mnie na wsi nieciekawie. Niby poziom rzek opada ale zaczynają puszczać wały i na kilku większych ulicach mamy już Wisłę. Poza tym trzy mosty zamknięte. Ja akurat mam o tyle dobrze że w pobliżu nie ma żadnej wody i w dodatku mieszkam "pod górę", więc deszczówka spływa sobie spokojnie. Odpukać, żadnej studzienki też jak dotąd nie wywaliło. Poszedłem wczoraj nad Wisłę zobaczyć jak to wygląda i muszę powiedzieć że szok lekki.
Tym niemniej trzeba powiedzieć że mieszkańcy stają na wysokości zadania i podejmują różne cenne inicjatywy antypowodziowe, np. jak ta:
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

A widziałem, pochwalam, daje wyraźniejsze foto dla potomnych:

Wróć do „Hyde Park”