Perypetie codzienne
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Perypetie codzienne
<t>piszcie o wszystkich bieżących sprawach, problemach, sukcesach, niepowodzeniach (aby jak najmniej ich było)........</t>
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<t>Wyruszyłem wczoraj do oddalonego o 40 km Nachodu w Czechach, aby nabyć bilety na Judas Priest. Na stronie TicketPro.cz wyraźnie napisane było, że takowe można nabyć w Kenvelo, który znajduje się na ulicy Polskiej, czyli zaraz za granicą w Kudowie. Znalazłem w końcu to Kenvelo w centrum handlowym Hypernova. Okazało się, że jest to sklep z ciuchami. Po zasięgnięciu języka dowiedziałem się, że oni akurat nie sprzedają biletów, ale w centrum Nachodu tak. Problem w tym, że była sobota po południu. Cóż było robić? Poszedłem do marketu, wydałem 120 zł na czeskie wina i wróciłem do domu<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</t>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</t>
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<t>Zadzwoniła dziś do mnie moja pani prof. dr hab., która była moim promotorem gdy robiłem magisterium.<br/>
Po półtora roku od obrony dzwoni i mówi mi, że w lipcu przyjeżdża do mojego miasta z grupą studentów i profesorów na konferencje naukowe, które potrwają tydzień, a dotyczyć będą stworzenia tu "grupy badawczej" do zrobienia atlasu językowego Grajewa i okolic, no i oczywiście mnie w tym musi mieć<br/>
W pracy magisterskiej zajmowałem się badaniem gwar we wsi mojej babci.<br/>
Wyobrażacie sobie? Ja, Atrej, wezmę udział w tworzeniu pracy naukowej, współtworzonej przez profesorów uniwersyteckich, oraz w konferencji naukowej z udziałem największych specjalistów od języka gwarowego<br/>
W sumie to zabawne, ale jednak poczułem się doceniony i wyróżniony.<br/>
A żeby było śmieszniej, to pani profesor zadzwoniła akurat w momencie, gdy moja kobieta... a zresztą, nie powiem</t>
Po półtora roku od obrony dzwoni i mówi mi, że w lipcu przyjeżdża do mojego miasta z grupą studentów i profesorów na konferencje naukowe, które potrwają tydzień, a dotyczyć będą stworzenia tu "grupy badawczej" do zrobienia atlasu językowego Grajewa i okolic, no i oczywiście mnie w tym musi mieć<br/>
W pracy magisterskiej zajmowałem się badaniem gwar we wsi mojej babci.<br/>
Wyobrażacie sobie? Ja, Atrej, wezmę udział w tworzeniu pracy naukowej, współtworzonej przez profesorów uniwersyteckich, oraz w konferencji naukowej z udziałem największych specjalistów od języka gwarowego<br/>
W sumie to zabawne, ale jednak poczułem się doceniony i wyróżniony.<br/>
A żeby było śmieszniej, to pani profesor zadzwoniła akurat w momencie, gdy moja kobieta... a zresztą, nie powiem</t>
