Metallica - Death Magnetic [2008]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

skullfucker skullfucker pisze:progmetal napisał:Wielu tu zna tą muzę od jej powstania.ale widocznie słuchali tak z przymusu i tak trochę na bakier, bo starsza siostra ciągle puszczała, bo mama mi ciągle ich wpuszczała, bo koledzy mine ją katowali, i takie tam
progmetal pisze:Wielu tu zna tą muzę od jej powstania.
Mi babcia wmuszała
Seven Churches
co niedzielę w południe.
_________________
666
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Last Axeman pisze:Na sound "Death Magnetic" narzekać nie mam zamiaru. Na początku coś mi w nim nie grało, ale szybko się przekonałem. Generalnie jest niezłe, bankowo lepsze niż na Angerze, ale na pewno dałoby się wypracować lepsze. Również byłbym za pełniejszym, bardziej tłustym soundem. Nie oznacza to bynajmniej, że wówczas brakłoby mu odpowiedniej dawki surowizny. Myślę, że spokojnie można połączyć jedno z drugim. Wówczas dopiero nastąpiłby prawdziwy mord
Brzmienie jest świetne, no ja jestem zachwycony, to nie jest prog metal a odnoszę wrażenie, że wielu chciałoby aby tak zabrzmiała. Nie są to także czasy sterylności brzmienia Master Of Puppets czy czarnego albumu. Oczywiście nie jest to też surowizna zespołów grajacych raw black czy rozsterowany sludge, bo to nie ta muza. Po prostu Metallica osiągnęła na "Death Magnetic" pewne optimum brzmieniowe jak na swój rodzaj grania. Odnoszę wrażenie, że olbrzymia większoać wiekszość fanów Metallicy słuchających jej od lat to po prostu fani czystych i sterylnych brzmień i dlatego takie narzekania z ich strony. Metallica to zespół o olbrzymim potencjalne komercyjnym co niestety zaowocowało wytworzeniem odpowiedniego mainstreamowego targetu, który narzeka na wszelakie odstępstwa od przyjętej normy.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

To, że na każdą nową Metallikę się narzeka to już od wielu lat fakt niezaprzeczalny. Jak jest współcześnie to źle bo wszyscy chcą jak w latach 80tych, jak się pojawia coś w tym klimacie (około) to znów narzekania, że cofanie się w rozwoju. Nikomu nie dogodzisz. Ja się już do tego przyzwyczaiłem w kontekście Mety. Co do brzmienia to każdy ma pewnie też inne oczekiwania. "Death Magnetic" i tak ma sound dużo bardziej..."normalny" niż "St. Anger"
Najważniejsze żeby całość sprawiała radochę. Mnie się micha cieszy przy kontemplacji więc wszystko git
Drobne niedostatki brzmieniowe idzie spokojnie przeboleć.
oldboy
Posty: 103
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oldboy »

Raf pisze:Brzmienie jest świetne, no ja jestem zachwycony,
No to jesteś chyba mało wybredny.
_________________
"Chcieć to ty możesz" autor anonimowy(?) - I poł. XXI w.
oldboy
Posty: 103
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oldboy »

I drogi doktorze zanim zaczniesz wytaczać armaty i informować o mojej ignorancji polecam przeczytać :
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
i na koniec źródło dla ciebie niewiarygodne
[link widoczny dla zalogowanych]
Sam na sobie dokonałem testu : wieża + sredniej klasy kolumny (KEF) kontra jamnik Thomsona w pracy posiadający regulację barwy w postaci guzika Bass Boost.
Wieża po dokręceniu gałki wzmaka do godziny 11 zaczęła się dusić, natomiast Metka na jamniku brzmi genialnie.
I jakim cudem MOP jest sterylnie brzmiącą płytą? Jeśli chodzi o brzmienie ,RTL jest IMO płytą bardziej sterylną płytą jeśli chodzi o brzmienie.
_________________
"Chcieć to ty możesz" autor anonimowy(?) - I poł. XXI w.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Jeszcze kilkanaście lat temu można było co najwyżej zagryźć zęby i z fanbojskim uporem wsłuchiwać się w podkręconej do końca skali czarnej płycie. Natomiast w XXI wieku fani muzyki mają dostęp do aplikacji pozwalających czarno na białym pokazać niedostatki wciskanego im produktu.
tu jeszcze przydałoby się zastrzezenie, że nie dotyczy to tych, którzy w postrzeganiu muzyki zatrzymali się własnie jakieś 20 lat temu
oldboy
Posty: 103
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oldboy »

pan_Heathen pisze:Jeszcze kilkanaście lat temu można było co najwyżej zagryźć zęby i z fanbojskim uporem wsłuchiwać się w podkręconej do końca skali czarnej płycie. Natomiast w XXI wieku fani muzyki mają dostęp do aplikacji pozwalających czarno na białym pokazać niedostatki wciskanego im produktu.tu jeszcze przydałoby się zastrzezenie, że nie dotyczy to tych, którzy w postrzeganiu muzyki zatrzymali się własnie jakieś 20 lat temu
Heathen - jak masz możliwość użycia korektora z analizą widma wrzuć DM i dowolną inną Metkę i napisz co zobaczyłeś.
Tylko się nie wystrasz.
_________________
"Chcieć to ty możesz" autor anonimowy(?) - I poł. XXI w.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Myśleli, że ludzie są durni i "kupią" to brzmienie jako "fajowe" czy "przybrudzone", a tu nic z tego. Szybko się połapali o co chodzi (niektórzy nie
).
Pozdrowienia dla posiadaczy 5 LP.
_________________
666
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

oldboy pisze:pan_Heathen napisał:Jeszcze kilkanaście lat temu można było co najwyżej zagryźć zęby i z fanbojskim uporem wsłuchiwać się w podkręconej do końca skali czarnej płycie. Natomiast w XXI wieku fani muzyki mają dostęp do aplikacji pozwalających czarno na białym pokazać niedostatki wciskanego im produktu.tu jeszcze przydałoby się zastrzezenie, że nie dotyczy to tych, którzy w postrzeganiu muzyki zatrzymali się własnie jakieś 20 lat temuHeathen - jak masz możliwość użycia korektora z analizą widma wrzuć DM i dowolną inną Metkę i napisz co zobaczyłeś.Tylko się nie wystrasz.
pan_Heathen pisze:Jeszcze kilkanaście lat temu można było co najwyżej zagryźć zęby i z fanbojskim uporem wsłuchiwać się w podkręconej do końca skali czarnej płycie. Natomiast w XXI wieku fani muzyki mają dostęp do aplikacji pozwalających czarno na białym pokazać niedostatki wciskanego im produktu.tu jeszcze przydałoby się zastrzezenie, że nie dotyczy to tych, którzy w postrzeganiu muzyki zatrzymali się własnie jakieś 20 lat temu
Ja mam taki korektor.
_________________
666
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

oldboy pisze:I drogi doktorze zanim zaczniesz wytaczać armaty i informować o mojej ignorancji polecam przeczytać :[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]i na koniec źródło dla ciebie niewiarygodne[link widoczny dla zalogowanych]Sam na sobie dokonałem testu : wieża + sredniej klasy kolumny (KEF) kontra jamnik Thomsona w pracy posiadający regulację barwy w postaci guzika Bass Boost.
Ten artykuł jest już ma taaaaaką brodę i był już cytowany na forach, no i co, że zabieg typu jak to się mówi "loudness war" - IMO świetnie to dało efekt. Jestem na TAK jak najbardziej. Chyba nie powiesz czegoś w stylu , że
Metallica nie miała prawa tak nagrać płyty?
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...

Wróć do „Płyty”