Strona 3 z 3

: sob paź 16, 2010 9:54 pm
autor: Frank
Z tym przegięciem to bzdura. Duża melodyjność na TSoR idealnie współgra z odpowiednią dawką rzeźni. Płyta znakomita.
Na "Till Death Do Us Part" melodie i chwytliwość poszły w odstawkę. "Rzeźnickość" też tam jest jakaś taka przytępiona. I co ? Klapa. Nikt już dzisiaj tego nie pamięta. Bo nie ma o czym pamiętać.
Malevolent na "Invidous Dominion" też melodie odstawił, ale nie miało to tak negatywnego wpływu jak w przypadku Deicide.
TSoR > DX
TDDUP < ID

: sob paź 16, 2010 10:09 pm
autor: Last Axeman
Ostatniego "dzieła" Deicide nie słyszałem. Po tym jak wszyscy po nim jechali jakoś nie miałem ochoty. "The Stench of Redemption" to natomiast bardzo dobra robota, lepsza od ostatnich dwóch MC.

: ndz lut 08, 2015 11:05 am
autor: Last Axeman
Coś tam pany majstrują nowego i dobrze, bo najwyższa pora. Jak utrzymają poziom poprzednika to nie będzie źle, ale wolałbym jednak coś bardziej rozdupcającego jak np. "The Will to Kill".