Believer - Transhuman

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Tak !! TaK ! Tak ! Believer znowu pokazał klasę.Płyta jest świetna (4 obroty dopiero),ale już mogę śmiało powiedzieć,że to najlepsza rzecz jaj wyszła do tej pory w tym roku.
Muzyka zmieniła się, jest inaczej i to jest piekne.Believer nie skpiował Gabriela.Poszedł dlej.
W rejony bardziej progresywne.Już pierwszy numer Lie Awake - to klimaty progresywne lat 90-tych. Skojarzenia - The Quiet Room, Reading Zero nasuwają się same.Ego machine to The Quiet Room w Believerowym wydaniu,kapitalny Multiverse przypomina z kolei Reading Zero z płyty "Satellite Session". Wszystko jest oczywiście bardzo Believerowe.Jest również Voivod jako przyprawa, ale dozowana bardzo delikatnie.
Może i starym fanom nie spodoba się ta mikstura. Ja jednak jestem starym fanem Believera i mi to pasuje.Bachman nigdy nie ograniczał się do grania prostego (to akurat oczywiste) ale i tylko thrashu.Zawsze było cos więcej...i tak jak Death Angel daje nam "coś więcej niż thrash" tak o muzyce Believer można powiedzieć to samo, albo jeszcze więcej.
Co jeszcze przykuwa uwagę to dojrzałość kompozycji, zeby napisać taki Mindstep czy Lie Awake trzeba dużo umieć.
Amen:)
Marko
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marko »

No proszę, nie spodziewałem się, że aż tak podejdzie ten album
Ja ciągle mam wątpliwości co do zawartości Transhuman... Naprawdę lubię ten CD, ale... mam pewne "ale"
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Jak słuchałem Lie Awake, to mialem wrażenie, że mam zle podpisane mp3 i sciągnąłem jakis emo-grunge.
Marko
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marko »

pan_Heathen pisze:Jak słuchałem Lie Awake, to mialem wrażenie, że mam zle podpisane mp3 i sciągnąłem jakis emo-grunge.
Lie Awake to IMO chyba najsłabszy numer na płycie, głównie przez ten refren - drażni mnie. Dalej na szczęście nie jest tak źle, a kolejne numery mimo swojej melodyjności mają to COŚ.
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Aż dziw bierze, ze nie zaprosili do tego kawałka Keitha Caputo albo tego goscia z Papa Roach.
Jest tam troche progresywnego riffowania, ale wszystko ginie pod warstwą grzywko-emo.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Masz chyba kryzys, to świetny numer, przypomina mi Conception - Flow.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

traktuję to jako żart.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

pan_Heathen pisze:traktuję to jako żart.
ja twoje posty tak traktuje.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Czyli pełna zgoda między stronami
Git. W końcu śmiech to zdrowie
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Duży nacisk położyli na klimat płyty.Świetnie to słychać choćby w Transfection (tylko te cymbałki na wstepie mnie drażnią). Poaz tym wysmienity kawałek.Nastepny Cleam Room z mocnym kopem też nie bez klimatu .Coraz lepsza ta płyta.Chyba najlepszy album Believer.
Nie pogniewałbym się gdyby zaczeli garć progresywny metal, w zasadzie zaczynali od tego.