[quote]wiekoco??? GOW - niezła rockowa płyta... w kategorii

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Ktoś tam coś tam ustalał, niektórzy to łyknęli bez popity, ale nie żyjemy już w komunie, więc dowolnych rozważań filozoficznych-jak-sam-skurwysyn ludowi wcisnąć się nie da.
Spór jest oczywiście z dupy, widać to jak na dłoni.
Ktoś powie: "RHCP, U2, Dire Straits, REM, Queen = ROCK"
i nikt nie protestuje choć różnice są znaczne.
Jeżeli padnie stwierdzenie: "Stratovarius, Iced Earth, Helloween, Edguy, Helstar" = POWER METAL
to zaraz się posypią szufladeczki wielkości mikroskopijnej i zaczynają się hasła dotyczące mieszania ideologii w muzykę, pedalstwa, kastratów, "p2p2" itd. Wkurwia mnie nieziemsko takie ciasne i wąskie podejście do sprawy. Klasyfikacje zespołów/style etc są potrzebne, ale to co od pewnego czasu dzieje się wokół power metalu to jakaś patologia.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Ale tu nie rzecz w czystosci powermetalowej rasy, tylko w dobrym opisaniu muzyki
tych zespołów.
A jakbym do powermetalu wrzucił jeszcze Morbid Angel, to byś protestował czy sławił moje wolnomyślicielstwo?
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

No bez jaj... Taka dyskusja z reguły jest skazana na niepowodzenie, bo każda strona będzie do upadłego bronić swoich racji, ale przykłady wyssane z dupy nie pomagają w rozmawianiu ze sobą. Napisałem wyżej: "Klasyfikacje zespołów/style etc są potrzebne(...)", nie neguję więc bynajmniej zasadności takowych podziałów, ale sprzeciwiam się jeżeli granice wyznacza się w sposób ciasny i mało sensowny stosując pojęcie "melodic", które jest chyba największym idiotyzmem, które ma niby służyć za nazwę podgatunku (no, może przebijają je tylko Tolkien metal i bards metal).
Wracając do Twego jakże ambitnego pytania, odpowiadam, że wrzucanie MA do poweru jest oczywiście zupełnie bezzasadne, nie ma żadnych poważniejszych koneksji z jakąkolwiek odmianą tego gatunku, a ponadto nigdy nie klasyfikowano tej kapeli w ten sposób.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

pan_Heathen pisze:to żeś pojechał z przykładamiCzy nikt tu jeszcze nie ustalił raz na zawsze, ze zespoły takie jak Stratovarius, Sonata Arctica, Thunderstone, Rhapsody, Freedom Call, Gamma Ray, wczesny Edguy nie maja nic wspolnego z power metalem, tylko jest to po prostu melodyjny speed metal?
Hmm....no ok...ale czy określenie tych grup mianem melodyjno speed metalowych jest absolutnie adekwatne do muzyki przez nie prezentowanej? Za typowe speed metalowe zespoły zwykle uważa się Exciter albo stary Agent Steel. Czy twórczość Gamma Ray, Rhapsody itp. jest zbieżna z muzą wymienionych bandów, poza większą dawką melodii?Myślę, że średnio. Szybkość to przecież nie wszystko. Zresztą wiele zespołów nazywanych bezspornie power metalowymi też gra szybko.
W zasadzie równie dobrze można by Edguy, Gammę Ray, Rhapsody określić mianem melodyjnego poweru, ponieważ mają tyle samo wspólnego z tradycyjnym powerem (w rozumieniu amerykańskim;)) co i z tradycyjnym speed metalem. Wg mnie określenie ich mianem melodic speed, mimo, że w jakimś tam stopniu może i jest słuszne, nie rozwiązuje problemu.
Geneza gatunku, etymologie nazw i terminologie są ważne, ale skoro tak wielu słuchaczy traktuje Stratovariusy, Rapsodie i Helloweeny jako power to może nie warto kruszyć kopii i na siłę temu przeczyć. Dodajmy przedrostek melodic albo euro dla takich właśnie zespołów, a US power zostawmy dla Sanctuary, Metal Church czy Helstar. Rozróżnienie będzie i wszyscy będą wiedzieli o co chodzi.
ps. Tak na koniec....pojawiło się też określenie "melodic metal" w kontekście grup helloweenopodobnych. Moim zdaniem termin ten bardziej pasowałby do kapel łączących hard rock z heavy metalem czyli grających tzw. hard'n'heavy
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BUBETTO »

Równie dobrze można się kłócić na temat "CO TO JEST METAL"
_________________
www.thejack.pl
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Metal nie istnieje.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Dodajmy przedrostek melodic albo euro dla takich właśnie zespołów, a US power zostawmy dla Sanctuary, Metal Church czy Helstar.
BUBETTO pisze:Równie dobrze można się kłócić na temat "CO TO JEST METAL"
Powaga, ja kiedyś uczestniczyłem na jednym forum w dyskusji "co to jest muzyka".
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Generalnie jest mi obojętnie jak te zespoły będą określanę, nie o zasady mi tu chodzi, tylko o próby wiernego opisu muzyki. W/g mnie Stratovarius ma jednak więcej wspolnego z debitem Agent Steel czy Heathen, z powodu tempa w jakim utrzymane są utwory, braku ciężaru, jak i z powodu wysokiego wokalu. A na pewno więcej wspolnego niż z Jag Panzer czy Metal Church, czyli z jakimis tam wzorcami poweru. Europejska Speed/Powerowa czy jak tam ktos to nazwie fala charakteryzuje się głownie dużą szybkoscią i dynamiką (spped) jak i melodyjnoscią, niektorzy twierdzą ze jarmarczną
, utworów (melodic). Dlatego to wlasnie najlepsze okreslenie. Mocy, ciężkosci (power) nie ma w tym graniu wiele.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Ivanhoe pisze:Ktoś powie: "RHCP, U2, Dire Straits, REM, Queen = ROCK"i nikt nie protestuje choć różnice są znaczne.Jeżeli padnie stwierdzenie: "Stratovarius, Iced Earth, Helloween, Edguy, Helstar" = POWER METAL.
Rock - gatunek
Power Metal - podgatunek
Gdybyś napisał:
Stratovarius, Iced Earth, Helloween, Edguy, Helstar" = METAL
To też: " nikt nie protestuje choć różnice są znaczne"
a tak jest problem.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

W sumie masz rację z tą szybkością. Zastanawia mnie tylko jak usadowić speed metal w kontekście poweru? Jest od niego lżejszy?Jak ta terminologia i zależności wyglądały wtedy, gdy te gatunki się dopiero kształtowały...?
Morganę Lefay wrzuciłbym do US poweru, a Kamelot (bardzo słabo znam:/) raczej do tego drugiego worka