Blind Guardian

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

<r><QUOTE author="Greebo666"><s>
Greebo666 pisze:</s>ANATO z oryginału nie słuchałem Twista tak. I sam nawet mówisz że brzmienie zwalone<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Robson"><s>
Robson pisze:</s>Dokładnie. IMO najnowsza jest dużo lepsza od 'A Night at the Opera'.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Greebo666"><s>
Greebo666 pisze:</s>Jest lepsza ale nie tak znowu dużo.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Greebo666"><s>
Greebo666 pisze:</s>Chodzi mi o brzmienie<e>
</e></QUOTE>

Czyli jak jest wg Ciebie z tym "A Twist...", ma w końcu lepsze brzmienie od "A Night...", czy nie?<br/>
_________________<br/>
Live for today before it slips away<br/>
Your time is here and now, not in the afterlife</r>
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

<t>Brzmienie ma lepsze. Ale niespecjalnie dużo. I w ogóle przypomniałem sobie że ANATo miałem kiedyś pożyczone więc i je słuchałem z krążka<br/>
.<br/>
Może mój tok rozumowania jest zawiły bo nie ukrywam że obu krążków od dawna nie słuchałem<br/>
. Swojego czasu męczyłem i jeden i drugi ale żaden nie chciał mi wejść bo po ANATO bolała mnie głowa a po Twist brzuch<br/>
Więc zrozum mój stosunek do tych płyt</t>
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

<r><QUOTE author="Sanctified"><s>
Sanctified pisze:</s>kozak napisał:Sanctified napisał:Greebo666 napisał:Chodzi mi o brzmienieDobra, przyznaj, że oryginałów "A Night at the Opera" i "A Twist in the Myth" to Ty nawet na oczy nie widziałeś i już się nie ośmieszaj.Ostatnia ma nawet lepsza okładkęOkładkę tak, ale to wartości płyty nijak nie podnosi. A brzmienie "A Twist in the Myth" spierdolono po całości.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="kozak"><s>
kozak pisze:</s>Sanctified napisał:Greebo666 napisał:Chodzi mi o brzmienieDobra, przyznaj, że oryginałów "A Night at the Opera" i "A Twist in the Myth" to Ty nawet na oczy nie widziałeś i już się nie ośmieszaj.Ostatnia ma nawet lepsza okładkę<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Sanctified"><s>
Sanctified pisze:</s>Greebo666 napisał:Chodzi mi o brzmienieDobra, przyznaj, że oryginałów "A Night at the Opera" i "A Twist in the Myth" to Ty nawet na oczy nie widziałeś i już się nie ośmieszaj.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Greebo666"><s>
Greebo666 pisze:</s>Chodzi mi o brzmienie<e>
</e></QUOTE>

Brzmienie jest totalnie spedalone i muzyka zbyt lagodna w porownaniu do plyt przed Nightfallem<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://nordicmetalblast.blogspot.com/"> ... /</URL></r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>Jak dla mnie najsłabszy Blind.<br/>
Skoro już o tym gadamy: tak, mam na oryginale. Jak wszystkie albumy studyjne BG.</t>
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

<r>Najslabszy jest ostatni album<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://nordicmetalblast.blogspot.com/"> ... /</URL></r>
xarex
Posty: 188
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: xarex »

<t>Ogolnie rzecz biorac,dwa ostatnie albumy to padaki nieprzecietne.<br/>
BG skonczyl sie na Nightfall</t>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>na ostatnim jeszcze znalazłem parę kawałków dla siebie... Na ANATO niestety nie.</t>
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

<t>ANATO jest bardzo dobrym krążkiem.<br/>
Brzmieniowo lepiej niż w ATITM, jeśli chodzi o instrumenty, natomiast jeśli chodzi o zgranie w całość, to początkowo niestrawne, jednak później wchodzi niczym gorący nóż w masełko<br/>
Equalizer mógłby by być jakoś znormalizowany, bo jednocześnie wdzierający się w środek głowy sopran przyprawia o ciarki, jak i dudniący bas przyprawia ból głowy ...ale na szczęście tylko na początku.<br/>
Trzeba osłuchać, odpocząć, zrozumieć ...i delektować się płytką.<br/>
Co do kompozycji - Wszystko pięknie, bogato, jednak bez przesady - dużo się dzieje, ale mózg człowieka (lub Władcy Much) nadąża zazwyczaj<br/>
Nietypowy również jak na BG wokal (chyba wynik naturalnej ewolucji muzycznej), który jest 'bardzo dobry+', ale 'niestety' tylko tyle.</t>
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

<r><QUOTE><s>
</s>Ostatnio w końcu sprawiłem sobie "A Night at the Opera" na srebrnym krążku i znów nie mogę się od niego uwolnić. Album wybitny w każdym calu.<e>
</e></QUOTE>

znaczy się - bardzo Ci się podoba... bo wybitny to nie jest, nie był i nigdy nie będzie... zresztą na temat ANATO napisano już na iluś tam odsłonach forum PMZ wystarczająco wiele</r>
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

<r><QUOTE author="Tomek/Nevermore"><s>
Tomek/Nevermore pisze:</s>Cytat:Ostatnio w końcu sprawiłem sobie "A Night at the Opera" na srebrnym krążku i znów nie mogę się od niego uwolnić. Album wybitny w każdym calu.znaczy się - bardzo Ci się podoba... bo wybitny to nie jest, nie był i nigdy nie będzie...<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE><s>
</s>Ostatnio w końcu sprawiłem sobie "A Night at the Opera" na srebrnym krążku i znów nie mogę się od niego uwolnić. Album wybitny w każdym calu.<e>
</e></QUOTE>

Blablabla. Blabla. Blabla.<br/>
_________________<br/>
Live for today before it slips away<br/>
Your time is here and now, not in the afterlife</r>

Wróć do „Zespoły”