Blind Guardian

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Blind Guardian

Post autor: Sanctified »

<t>Ostatnio w końcu sprawiłem sobie "A Night at the Opera" na srebrnym krążku i znów nie mogę się od niego uwolnić. Album wybitny w każdym calu.<br/>
_________________<br/>
Live for today before it slips away<br/>
Your time is here and now, not in the afterlife</t>
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

<t>Wybitnie kontrowersyjna opinia</t>
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

<t>To nie opinia, to fakt.<br/>
_________________<br/>
Live for today before it slips away<br/>
Your time is here and now, not in the afterlife</t>
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

<t>Nie słuchałem tej płytki od lat. Chyba do niej wrócę, by sprawdzić, czy nadal jej nie lubię.</t>
Robson
Posty: 1191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Robson »

<r><QUOTE author="Bartek (BD)"><s>
Bartek (BD) pisze:</s>Nie słuchałem tej płytki od lat. Chyba do niej wrócę, by sprawdzić, czy nadal jej nie lubię.<e>
</e></QUOTE>

Coś w tym jest :]</r>
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

<r><QUOTE author="Bartek (BD)"><s>
Bartek (BD) pisze:</s>Nie słuchałem tej płytki od lat. Chyba do niej wrócę, by sprawdzić, czy nadal jej nie lubię.<e>
</e></QUOTE>

Tej płyty nie można nie lubić. Można co najwyżej nie rozumieć.<br/>
_________________<br/>
Live for today before it slips away<br/>
Your time is here and now, not in the afterlife</r>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<t>Krążek na pewno nietuzinkowy i wywołujący nawet wśród fanów skrajne opinie. Ja fanem nie jestem, ale BG lubię (w zasadzie wszystkie albumy) i tę płytę również łyknąłem choć przyznaję, że zajęło mi trochę czasu przyswojenie sobie i ogarnięcie muzycznego bogactwa jakie się tu znajduje. Bardzo pogięta i w dużej mierze progresywna muza. Na początku wydawała mi się przekombinowana, ale z czasem się przekonałem i do dzisiaj uważam "A Night At The Opera" za bardzo udany album choć z pozycji kolan go nie słucham</t>
kozak
Posty: 315
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kozak »

<t>Jedyny Blind Guardian, którego nie trawię.</t>
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

<r><QUOTE author="kozak"><s>
kozak pisze:</s>Jedyny Blind Guardian, którego nie trawię.<e>
</e></QUOTE>

Coś w tym jest. Męcząca płyta - podobnie jak najnowsza. Ale kompozycyjnie niespecjalnie jest się do czego przyczepić.</r>
kozak
Posty: 315
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kozak »

<r><QUOTE author="Greebo666"><s>
Greebo666 pisze:</s>kozak napisał:Jedyny Blind Guardian, którego nie trawię.Coś w tym jest. Męcząca płyta - podobnie jak najnowsza. Ale kompozycyjnie niespecjalnie jest się do czego przyczepić.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="kozak"><s>
kozak pisze:</s>Jedyny Blind Guardian, którego nie trawię.<e>
</e></QUOTE>

Mnie wlasnie najnowsza rajcuje.</r>

Wróć do „Zespoły”