Genesis
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Nie jestem wielkim miłośnikiem progrocka więc stare Genesis znam słabiej. Najlepiej mi wchodzi "Selling England By The Pound". i tą znam najlepiej z tych zamierzchłych czasów. Natomiast uważam, że już w dobie MTV na "Invisible Touch" udało im się wykręcić najlepszy pop/pop-rock na świecie. To samo zrobił Gabriel na "So".
Kiedyś uwielbiałem ich za lata 70-te. Potem sentyment opadł, gust w ich przypadku uległ polaryzacji i teraz jedyny album w moim odczuciu jest wybitny - Self Title z 1983.
Brzmienie tej płyty jest powalające. Rok 1983. Nic tam nie trzeba poprawiać na współczesne standardy.
_________________
One Breath Life Score
Brzmienie tej płyty jest powalające. Rok 1983. Nic tam nie trzeba poprawiać na współczesne standardy.
_________________
One Breath Life Score
