Fates Warning - Long Day Good Night

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

z wysylka 32 United States Dollars
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Depresyjny materiał i raczej pozbawiony elementów nośnych, które pociągną płytę. Jak nowe AC/DC, znamy, lubimy, ale raczej nie wrócimy, rym niezamierzony
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

piciu6 pisze:Depresyjny materiał i raczej pozbawiony elementów nośnych, które pociągną płytę. Jak nowe AC/DC, znamy, lubimy, ale raczej nie wrócimy, rym niezamierzony
Nie żebym bronił płyty,jak się komuś nie podoba,jego sprawa,ale porównanie do AC/DC zupełnie nie trafione.Tam jest brzmienie z komputerka,a nowy FW ma świetne brzmienie,co do kompozycji,to rzecz gustu,nie każdy lubi słodkie refreniki.
Z Hitenem się zgadzam, dwa pierwsze kawałki tak dobre, że później jest trochę słabiej.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

płyta nieoczywista, trudniejsza znacznie od poprzedniej (w odbiorze), wymaga więcej czasu na wsłuchanie się... niestety, ja tego czasu nie mam
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Tomek/Nevermore pisze:płyta nieoczywista, trudniejsza znacznie od poprzedniej (w odbiorze), wymaga więcej czasu na wsłuchanie się... niestety, ja tego czasu nie mam
Progresywne granie to raczej nie była nigdy twoja bajka.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Progresywne granie to raczej nie była nigdy twoja bajka
zasadniczo tak, ale wyjątków trochę się znajdzie, zatem nie generalizowałbym
a poprzedni FW - znakomity (mam CDka), zresztą nie posiadam chyba tylko 2 albo 3 płyt Matheosa i spółki (wliczając najnowszą)
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

progmetall pisze:Tomek/Nevermore napisał:płyta nieoczywista, trudniejsza znacznie od poprzedniej (w odbiorze), wymaga więcej czasu na wsłuchanie się... niestety, ja tego czasu nie mamProgresywne granie to raczej nie była nigdy twoja bajka.
Tomek/Nevermore pisze:płyta nieoczywista, trudniejsza znacznie od poprzedniej (w odbiorze), wymaga więcej czasu na wsłuchanie się... niestety, ja tego czasu nie mam
Ani moja, ale jednak ten zespół to po prostu taka jakosc, ze nie da sie nie docenic.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Posłuchałem singla i jedno co sprowokował to że odpaliłem sobie No Exit.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Gitary są tu fantastyczne, jak to chodzi po kanałach, miód. Duet Matheos - Alder jest stworzony dla siebie. Podobnie było z Loomis - Dane R.I.P.