Fates Warning - Long Day Good Night

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Fates Warning - Long Day Good Night

Post autor: progmetall »

FATES WARNING - Long Day Good Night
1. The Destination Onward 08:12
2. Shuttered World 05:13
3. Alone We Walk 04:43
4. Now Comes the Rain 04:14
5. The Way Home 07:43
6. Under the Sun 05:49
7. Scars 05:04
8. Begin Again 04:05
9. When Snow Falls 04:15
10. Liar 04:23
11. Glass Houses 03:35
12. The Longest Shadow of the Day 11:29
13. The Last Song
Trzynasty album FW i 13cie numerów, całość ponad 70 minut więc będzie co słuchać, liczę na taki poziom jak na poprzedniej płycie.
Scars :
https://youtu.be/9hnmxOUBD-I
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Również czekam na ten album. Poprzedni był świetny.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nowy numer "Now Comes the Rain"
https://youtu.be/tUPJXrMV4W0
Przypomina mi FWX i APSOG
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Now Comes the Rain taki sobie....
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Po trzech obrotach jestem... rozczarowany?
Na pewno nie tego się spodziewałem.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

ja to jestem rozczarowany, ze podobnie jak solowy album Aldera, wyjdzie to tylko w digipaku. Wiec niestety moich pieniedzy nie dostaną...
co do rozczarowania - jak ktos spodziewał się kolejnej płyty z muzyką graną przez nordyckie osoby z grzywkami i w obcisłych rurkach, to sie moze rozczarowac
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

pan_Heathen pisze:ja to jestem rozczarowany, ze podobnie jak solowy album Aldera, wyjdzie to tylko w digipaku. Wiec niestety moich pieniedzy nie dostaną...co do rozczarowania - jak ktos spodziewał się kolejnej płyty z muzyką graną przez nordyckie osoby z grzywkami i w obcisłych rurkach, to sie moze rozczarowac
Mi jakiś czas temu dobry znajomy powiedział (śpiewał kiedyś w zespole death metalowym), że ostatnio najlepszy koncert na jakim był to Leprous, to ja się zastanawiałem czy nie ma zamiaru zmienić płci.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Szpak, którego fanem nie jestem, zrobił ze swojej niejednoznaczności znak firmowy, bawi się wizerunkiem i jednocześnie jest świetnym wokalistą o dużej wrażliwości i jeszcze większych możliwościach .
Dawno dawno temu, kiedy metal zaczął inwazję na maksa, dzieląc się na różniste odłamy, różni teoretycy, krytycy i jazzmani mocno cisnęli muzyków i muzykę zarzucając brak talentu, umiejętności itp.
Elton John będąc u szczytu kariery robił ponoć takie koncerto-spektakle, że klękajcie narody.
Muse też -emoji-
To tak odnośnie Leprous
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Eltona Johna akurat bardzo lubie
ten jego występ z Georgem Michaelem to ciary na plecach.
co do tego emo-progu to ta estetyka mnie odrzuca wizualnie i dzwiękowo. Kwestia wrażliwości