antypatia? nie podoba mi się i tyle. poza tym, co to za zespół co to co i rusz jakiś riff kradnie? już nie wspomnę o tym, że w Trivium było "gwiazdą", którą supportował Annihilator na koncercie w PolszyPsychosocial pisze:śmieszy mnie trochę antypatia do tego zespołu...
Trivium - Shogun [2008]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Za same zasługi headlinerem się niestety nie zostaje. No, chyba że w trakcie najlepszych lat kariery sprzedało się ze 20 milionów płyt. A smutna prawda jest taka że od jakiegoś czasu pod względem popularności (w jedynym słusznym dla firm fonograficznych sensie, czyli ilości sprzedaży płyt) Trivum łyka Annihilatora bez popity. Też odczułem ściskanie w dołku na widok kolejności zespołów ale cóż, life is brutal. Waters może mieć o to pretensje tylko do siebie.
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Sanctified pisze:I niby o co miałby mieć pretensje? Przecież on lubi Trivium.
To mam na myśli. Jak dla mnie za Carnival Diablos można by równie dobrze podstawić którąkolwiek z wcześniejszych płyt z wyłączeniem Remains.owszem, ale tylko o to że nie nagrywa już tak dobrych rzeczy jak choćby "Carnival diablos"
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
firesoul pisze:Sanctified napisał:I niby o co miałby mieć pretensje? Przecież on lubi Trivium.Aż tak bardzo że chce grać przed nimi?
O tym, jak bardzo, najlepiej można się przekonać słuchając "Metal".Sanctified pisze:I niby o co miałby mieć pretensje? Przecież on lubi Trivium.
A poza z doświadczenia wiem, że muzycy, w przeciwieństwie do fanów, podchodzą do tematu racjonalnie.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Sanctified pisze:O tym, jak bardzo, najlepiej można się przekonać słuchając "Metal".
Niewątpliwie tak. Racjonalne myślenie nie wyklucza jednak posiadania ambicji. Nie wierzę, że faceta pokroju Watersa ani trochę ona nie ubodła kiedy musiał rozgrzewać publikę przed TriviumA poza z doświadczenia wiem, że muzycy, w przeciwieństwie do fanów, podchodzą do tematu racjonalnie.
