Coroner - Dissonance Theory
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Transparent Eye i Trinity mnie poniewierają najbardziej na razie. Ale całość z tym odhumanizowanym klimatem i brzmieniem z każdym obrotem wchodzi lepiej.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Kapitalna płyta, zarówno jako całość jak i poszczególne utwory (wiem, brzmi to dziwnie). NIe potrafię wskazać, który kawałek najbardziej mi się podoba bo sztos leci za sztosem. Przepiękne, ponure gitary z odpowiednią dawką melodii, riffy miażdżące i ważące tonę metalu. Świetne linie wokalne i przede wszystki pomysł na muzykę. Brzmi świeżo a każdy wie kto gra. Kontynuacja Grin? Może ale ducha swojej muzyki i kunsztu jej wykonania im nie zabrakło. Jeden z najlepszych albumów od lat i jeden z najlepszych powrotów w historii muzyki
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
- Maciekityle
- Posty: 324
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Umiejętnie w tych kawałkach ukryli to co jest nieuniknione... czyli starość nie radość bo w porównaniu do dawnych płyt to... taki co najwyżej średni album jak na coroner
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Masa krytycznie dobry album. Na razie zdecydowanie najlepsza płyta w tym roku. Jedyna w S klasie. Nie mogę się od niej uwolnić. Codziennie leci wieczorem. Praktycznie wyparła inne płyty. Czasami się przebije kilka innych nowości ale rzadko. Każda płyta Coronera była inna, każda była jakby kolejnym krokiem naprzód . I ta także. To niewiarygodne jak bardzo im się udała. Nie przypuszczałem. Tu nie ma słabego momentu, kompozycje są jak małe dzieła sztuki. Ostatni raz tak miałem z Outer isolation Vektora i Eparistera Daimones Triptykonu. Ale to było koło 2010/11. Jeszcze może Zierler z ESC.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
