LOL, a ten jaki prowokator jak z koziej dupy trąbka.Tomek/Nevermore pisze:świetny temat... w końcu gdzies GOW maszansębyć w czubie
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
no ja wlasnie intuicyjnie nie lapie bo za szerokie to, na poczatku mi wlasnie z p2p2 skojarzylo, ale widze ze to taki wor na wszystko bardziejpan_Heathen pisze:E tam, intuicyjnie wiadomo, o co chodzi - wszystko, co w pewnych kręgach nazywane jest sofciarstwem, pozerstwem, kiczem, pedalstwem itd czyli power metal, power/prog, prog metal typu "dzieci Dream Theater", pop-melodeath itd. Każde sofciarstwo.
przez nightwisha akurat nigdy nie moglem przebrnacOenologist pisze:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...
Olej pisze:Oenologist napisał:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...przez nightwisha akurat nigdy nie moglem przebrnacza to zapomanialem o Hammerfall - pierwsze dwie bardzo lubie, trojka niezla, ale po gownianej czworce reszty nawet poznalem
Hammerfall nigdy nie dzierżyłem. Edguy był znośny na Vain Glory Opera, Theater Of Salvation. Później już lepiej zaczeli grać (szczególnie ze wskazaniem na Hellfire Club).Oenologist pisze:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...
Oenologist pisze:Olej napisał:Oenologist napisał:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...przez nightwisha akurat nigdy nie moglem przebrnacza to zapomanialem o Hammerfall - pierwsze dwie bardzo lubie, trojka niezla, ale po gownianej czworce reszty nawet poznalemHammerfall nigdy nie dzierżyłem. Edguy był znośny na Vain Glory Opera, Theater Of Salvation. Później już lepiej zaczeli grać (szczególnie ze wskazaniem na Hellfire Club).
Olej pisze:Oenologist napisał:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...przez nightwisha akurat nigdy nie moglem przebrnacza to zapomanialem o Hammerfall - pierwsze dwie bardzo lubie, trojka niezla, ale po gownianej czworce reszty nawet poznalem
a ja ciagle hellfire club nie slyszalem, jakos wyszlo w okresie kiedy juz bardzo malo przegrywalem/wymienialem sie cd-rami, a nadal bardzo malo oryginalow kupowalemOenologist pisze:Labyrinth - bardz dobry album nagrali. Do dziś go z przyjemnością słucham. Dorzuciłbym jeszcze Nightwish - coś mnie dzisiaj naszło, żeby ich posłuchać...
LOL, a ten jaki prowokator jak z koziej dupy trąbka
E tam, intuicyjnie wiadomo, o co chodzi - wszystko, co w pewnych kręgach nazywane jest sofciarstwem, pozerstwem, kiczem, pedalstwem itd czyli power metal, power/prog, prog metal typu "dzieci Dream Theater", pop-melodeath itd. Każde sofciarstwo.
jesli o p2p2 by chodzilo to na pewno wymienilbym Sonata Arctice - Ecliptica, Edguy - Mandrake, Labyrinth - Return to heaven denied... w sumie Lost Horizony oba i Keepery tez by mi tu przypasowaly
słusznie, ale temat jak widać nieco szerszyno ja wlasnie intuicyjnie nie lapie bo za szerokie to, na poczatku mi wlasnie z p2p2 skojarzylo
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:jesli o p2p2 by chodzilo to na pewno wymienilbym Sonata Arctice - Ecliptica, Edguy - Mandrake, Labyrinth - Return to heaven denied... w sumie Lost Horizony oba i Keepery tez by mi tu przypasowalypierwszy Keeper srednio jeszcze, drugi - ścisła czołówka, kandydat na pudło
a ja chyba jednak minimalnie wole jedynke, rowniejsza jestjesli o p2p2 by chodzilo to na pewno wymienilbym Sonata Arctice - Ecliptica, Edguy - Mandrake, Labyrinth - Return to heaven denied... w sumie Lost Horizony oba i Keepery tez by mi tu przypasowaly