James LaBrie - Static Impulse (2010)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
no nie jest to żródłowy metal jaki cię kręci ,ale świetna synteza wspólczesnych nurtów około rockowych [ np. Muse ,Placebo ? ] i typowo metalowych z gatunku core i progressiv . Gęste tempa rozpychające się w zawiesinie elektronicznej [ moim zdaniem świetnej ] tworzące miejsce dla fantastycznie szyjących riffów a nad tym wszystkim płynące naprawdę dobre linie wokalne ,melodyjne ,ale nie banalne ,LaBrie bardzo zaskoczył pozytywnie . Ja przyznam się ,że trochę walczę z charkotem bębniarza Darkane ,ale przemienność z wokalami Serka ułatwia mi adaptację
Na Caladanie gość rzucił hasło Forsaken i to jest słuszna koncepcja ,że zacytuję klasyka .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Na Caladanie gość rzucił hasło Forsaken i to jest słuszna koncepcja ,że zacytuję klasyka .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Posłuchałem i... i muzycznie jest bardzo okazale. Jedyny mankament, to gościnne growle. Myślę, że takiemu wokaliście, jak Labretka nie są potrzebne duety z piekła rodem. James dałby sobie radę w pojedynkę, nawet w drapieżnych momntach.. No ale taki miał zamysł i tak zrobił. Ogólnie wyszło bardzo porządnie.
tez sie miotam ,ale bogactwo dzwiekowe pozwala mi łagodniej to przyswoic ,w sensie charkot , to niezle sie równowazy .S.IX pisze:Posłuchałem i... i muzycznie jest bardzo okazale. Jedyny mankament, to gościnne growle. Myślę, że takiemu wokaliście, jak Labretka nie są potrzebne duety z piekła rodem. James dałby sobie radę w pojedynkę, nawet w drapieżnych momntach.. No ale taki miał zamysł i tak zrobił. Ogólnie wyszło bardzo porządnie.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
