Coroner - Dissonance Theory
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Swietna plyta nie bedaca podobna do zadnej z ostatnich trzech a jednoczesnie zawierajaca pierwiastek kazdej z nich. Dobrze zrobili, ze nie poszli droga spelniania oczekiwan i nie nagrali Grin2 czy Mental2. Troche szkoda, ze nie ma na perkusji Marky'ego, ktory swoja nietypowa, bezduszna i zupelnie niemetalowa gra nadawal unikalnego charakteru ich muzyce. Nowy perkusista jest owszem wszechstronny ale nieco bez wlasnego charakteru.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja nie mogę się przekonać, są fragmenty, które łupią czaszkę i które męczą mnie monotonią. I jak za pierwszym podejściem zachwyciły mnie solówki tak teraz nie wybrzmiewają mi z muzyką. Osobne byty. Taka sklejka jak Blood incantation, którzy wyskoczyli z imitacją floydów.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy uważają ten album za jakiś niesamowity. Tu chyba nostalgia mocno zadziałała.
Owszem, są wyrywające z kapci fragmenty, jest dużo progresji w różnym wydaniu (nowoczesna, klasyczna z hammondami w tle), płyta jest urozmaicona (a może raczej niespójna?), mamy łączenie starego z nowym, ale mimo wszystko jakoś mnie to nie przekonuje.
Niektóre fragmenty po prostu mnie nudzą, bo są rozwleczone, część riffów jest oklepana (jak na Coroner). Szkoda, że tak mało tego hammonda, bo mogli go jeszcze wpuścić w kilku momentach.
Jest to niezły album, ale do zachwytów daleko. Ciekawe jak wypadną na Mysticu.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Owszem, są wyrywające z kapci fragmenty, jest dużo progresji w różnym wydaniu (nowoczesna, klasyczna z hammondami w tle), płyta jest urozmaicona (a może raczej niespójna?), mamy łączenie starego z nowym, ale mimo wszystko jakoś mnie to nie przekonuje.
Niektóre fragmenty po prostu mnie nudzą, bo są rozwleczone, część riffów jest oklepana (jak na Coroner). Szkoda, że tak mało tego hammonda, bo mogli go jeszcze wpuścić w kilku momentach.
Jest to niezły album, ale do zachwytów daleko. Ciekawe jak wypadną na Mysticu.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
