Najlepsza płyta 1982 roku - głosowanie!

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

DaNail pisze:Najlepszy album Ironów to wg mnie Somewhere In Time
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

DaNail pisze:Najlepszy album Ironów to wg mnie Somewhere In Time
tego tez nie czaje
_________________
shit happens
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

a wiesz... ja za to trochę czaję, bo jak już wspominałem, mój peleton, to "Powerslave" i dwie następne, aczkolwiek z naciskiem na tą "drugą następną", ale i "SiT" nie bez powodu się w tym ciągu mieści.
_________________
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Motorhead "Iron Fist".
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Mnie się SiT podoba najbardziej i to moja sprawa. Podobną są zwolennicy płyt z Blazem i się nie czepiam. A Seventh Son nie urzekł mnie jakoś wybitnie, a taki utwór jak Alexander The Great czy nawet Deja Vu zamiata mną od wieeeeelu lat jednakowoż
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

Deja Vu
:toast: tak, tak, tak! A już myślalem, że tylko ja dopatruje się w tym utworze najbardziej melodyjnej, lekkiej, a zarazem najbardziej przestrzennej i chyba nawet bijacej wszystko inne pod względem szybkości galopady w wykonaniu IM. To jest IMO najjaśniejszy punkt "SiT"
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Mnie nie dziwi, jesli jakikolwiek album IM od Killers poczynając, a na SSOTS kończąc, ktoś uwaza za najlepszy - same świetne albumy. Potem już znacznie słabiej.
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Ja też bardzo wysoko cenię "Seventh Son Of The Seventh Son".
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

Mnie nie dziwi, jesli jakikolwiek album IM od Killers poczynając, a na SSOTS kończąc, ktoś uwaza za najlepszy - same świetne albumy
...i jeszcze nawet mnie nie dziwi, jak ktoś tak robi z "Brave New World", bo w kategorii tzw. powrotów, nie znam równie udanej płyty. "Fear Of The Dark" też ma swoje uzasadnienie, ze względu na poszczególne utwory (bo jednak jako całość, to już nie).
_________________
Awatar użytkownika
wsk
Posty: 51
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: wsk »

znowu ciężko ale ...Iron choć Scorpionsi ,Judas,Motorhead,Venom.....

Wróć do „Pojedynki”