Sodom vs Kreator vs Destruction
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
K0stek pisze:Last Axeman napisał:Wcześniej słuchałem ich sporadycznie (z wyjątkiem "Agent Orange"). Ostatnio ponapierałem jednak więcej i gęściej stuff z różnych okresów działalności Sodom i konfrontacja ta wypadła dla ekipy Tom'a dużo korzystniej niż dawniejBo to zajebista kapela, najlepsza z tej trójki.
SodomLast Axeman pisze:Wcześniej słuchałem ich sporadycznie (z wyjątkiem "Agent Orange"). Ostatnio ponapierałem jednak więcej i gęściej stuff z różnych okresów działalności Sodom i konfrontacja ta wypadła dla ekipy Tom'a dużo korzystniej niż dawniej
_________________
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jesli chodzi o ostatnie dokonania to:
Destruction - w ogóle przestałem śledzić poczynania ekipy Schmiera, bo ani "D.E.V.O.L.U.T.I.O.N." ani "Day of Reckoning" nie przypadły mi specjalnie do gustu.
Sodom - zarówno "In War and Pieces", jak i "Epitome of Torture" w gruncie rzeczy fajne, ale do obsrania zbroi daleko.
Kreator - mniej więcej jak u sodomitów w kwestii ostatnich dwóch.
Destruction - w ogóle przestałem śledzić poczynania ekipy Schmiera, bo ani "D.E.V.O.L.U.T.I.O.N." ani "Day of Reckoning" nie przypadły mi specjalnie do gustu.
Sodom - zarówno "In War and Pieces", jak i "Epitome of Torture" w gruncie rzeczy fajne, ale do obsrania zbroi daleko.
Kreator - mniej więcej jak u sodomitów w kwestii ostatnich dwóch.
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
