Strona 5 z 6
: ndz lip 29, 2012 3:47 pm
autor: metalofil
Dio, i długo, długo nic.
Tony'ego Martina lubię za np. kawałek bożonarodzeniowy:
http://www.youtube.com/watch?v=xAjTEPRDgpA
Ale to nie BS.
: ndz lip 29, 2012 4:41 pm
autor: Alvacast
Tony Martin świetny w przyjętej wówczas stylistyce. Wszystkie płyty z Eternal Idol włącznie.
Ok. Dio świetny i zmiata Ozzy`ego jednym wersem. Jasna sprawa.
Tylko gdzie byłby Sabbath gdyby zaczynali z Dio?
Tam gdzie dziś Rainbow...
: ndz lip 29, 2012 5:26 pm
autor: SwordMaster
Lubię płyty z Martinem, ale.....
Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?
: ndz lip 29, 2012 6:39 pm
autor: Alvacast
Dlatego napisałem "w przyjętej wówczas stylistyce"
Nikt by 5 pierwszych płyt nie zabeczał lepiej niż Ozzy.
Osbourne nigdy by sobie nie poradził z aranżacjami z Tyr czy Headless Cross.
: ndz lip 29, 2012 7:03 pm
autor: SwordMaster
Alvacast pisze:Osbourne nigdy by sobie nie poradził z aranżacjami z Tyr czy Headless Cross.
Ciekawe co na to Piciu?
: ndz lip 29, 2012 7:17 pm
autor: pan_Heathen
SwordMaster pisze:Alvacast napisał:Osbourne nigdy by sobie nie poradził z aranżacjami z Tyr czy Headless Cross.Ciekawe co na to Piciu?
Alvacast pisze:Osbourne nigdy by sobie nie poradził z aranżacjami z Tyr czy Headless Cross.
pewnie cos o trampkach i widoku z okna.
: ndz cze 05, 2016 7:13 pm
autor: Last Axeman
SwordMaster pisze:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?
Pewnie nie, ale po co w ogóle próbować? W tej melodyjniejszej i bardziej napuszonej stylistyce Martin był jak znalazł. Płyty z nim nagrane miały swój czas, podobnie jak te z Ozzym.
Do pierwszych albumów w zasadzie nie wracam już w ogóle. Jeśli włączam Sabbath to na ogół jest to BS martinowski ("The Etarnal Idol" leci chyba najczęściej), ewentualnie ten z Dio.
: ndz cze 05, 2016 7:16 pm
autor: piciu6
Last Axeman pisze:SwordMaster napisał:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?Pewnie nie, ale po co w ogóle próbować? W tej melodyjniejszej i bardziej napuszonej stylistyce Martin był jak znalazł. Płyty z nim nagrane miały swój czas, podobnie jak te z Ozzym.Do pierwszych albumów w zasadzie nie wracam już w ogóle. Jeśli włączam Sabbath to na ogół jest to BS martinowski ("The Etarnal Idol" leci chyba najczęściej), ewentualnie ten z Dio.
SwordMaster pisze:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?
rylli ? to smutne
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: ndz cze 05, 2016 7:33 pm
autor: Last Axeman
Ależ ja jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu
Dorzucę jednak, że ja w ogóle w ostatnich latach prawie nie zapuszczam się w lata 70-te.
: ndz cze 05, 2016 7:51 pm
autor: piciu6
Last Axeman pisze:Ależ ja jestem bardzo szczęśliwy z tego powoduDorzucę jednak, że ja w ogóle w ostatnich latach prawie nie zapuszczam się w lata 70-te.
rozumiem, ale nim tu wjedzie z misją Crossa Hiten
rzucę, że jak brzmieniowo , a czasami kompozycyjnie taki Dehumanizer gniecie jądra, tak albumy 3,4,5,6 są istotą rzeczy
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283