IMO najbardziej zbliżony wałek do solowego Dane'a
Wieziony na fajnym riffie.
taaaaaaaaaaaaak:)Czysty mord!
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Emptiness Unobstructed - żwawy refren to... niemal DISCO:))) (dyskoteka:))) BRRR, zwrotki spokojniejsze, pierwszy odsłuch - niemal umarłem, ale potem jakoś poszło, miły - radiowy numer, hicior, który zluzuje na koncertach Heart Collector:)))) - no, ale ogólnie - za miło... 5/10
Ten utwór mógłby być bardziej konsekwentnie zaaranżowany. Gdyby wyglądał tak, jak fenomenalna końcowa minuta, to całościowo byłby o wiele lepszy niż w obecnej formie. 5-6 /10The Blue Marble And The New Soul - ballada, ale nietypowa jak dla Nevermore... smutny (i chyba bardzo osobisty numer), kłania się solowy Dane - 7/10
Osobiście nie zgodzę się z tymi ocenami
EU to przyjemny utwór łatwo wchodzący w ucho plus świetny refren daleki od disco - rzekłbym
rzekłbym, że to określenie jest sporą przesadą, bo przebojowo jeszcze nie znaczy disco
ciekawe jak wyglądał ten numer v wersji demo Loomisa... pewnie był dłuższy o jakieś 2-3 minutyTen utwór mógłby być bardziej konsekwentnie zaaranżowany. Gdyby wyglądał tak, jak fenomenalna końcowa minuta, to całościowo byłby o wiele lepszy niż w obecnej formie
Może bedę marudził, ale najsłabszy z całej płyty jest Warrel,
a może na This Godless Endeavor zaśpiewał najlepsze partie w Nevermore
Tu mamy płytę bardziej stonowaną , a zarazem jak dojrzałą -tą dojrzałość słychać zwłaszcza w grze Loomisa.Nidgzie nie musi się spieszyć ,żeby pokazać klasę, wystarczy kilka nutek.Taka płyta była potrzebna - dojrzała, spokoja(może to złe słowo) , spokojna -tak my gramy naluzie co chcemy - umiemy już wszystko, nie musimy qrwa nic udowadniać.Pierwsze riffy The Termination Proclamation nie zapowiadają takiej zmiany,ale później (przynajmniej ja ) przeżyłem szok.The Day Built The Wall dał mi do zrozumienia,że tego mojego kochanego Nevermore już nie ma. Jest inny ,odmienny, dojrzały, wyluzowany.
Solówki Loomisa takie spokojne, takie genialne, jak narkotyk, cały czas chce się więcej.
Płyta nie jest zbyt długa
ano, ale zmiany są wyraźne... nie wiem czy to dobrze, albo czy poszły w takim kierunku, jaki mi pasi...do ostatniego numeru-The Obsidian Conspiracy, gdzie Nevermore mówi nam - macie , to ciągle my !