</e></QUOTE>Last Axeman pisze:</s>ZajebistyCo do dłuższych utworów - ostatnio tylko takie Maidenom wychodzą (choć nie wszystkie) natomiast te krótsze, prostsze, bardziej zwarte brzmią jakby były nagrywane na siłę, żeby zapchać krążek 60/70 minutami muzyki, gdy nie starcza już długich kawałków albo by na siłę jeszcze album zróżnicować. Taka sytuacja trwa już od kilku płyt i o ile na "Brave New World" wszystko było cacy to potem różnie to wyglądało. Ostatnie albumy mimo, że dobre (momentami nawet zajebiste) to jednak pozbawione są energii, czysto metalowej mocy, która charakteryzowała stare krążki. Dlatego chciałbym żeby chociaż na chwilę odpuścili sobie pseudoprogresywne zapędy i skupili się na mocniejszym doładowaniu. Ostatnie albumy Saxon pokazują znakomicie, że metalowe dziadki potrafią jeszcze przyłożyć<e>
Mądrego przyjemnie poczytać... Jednak najważniejsze w muzyce Iron Maiden zawsze były i są melodie, a nie czad.</r>
