Annihilator

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

No właśnie nie wiem nawet z którego to roku jest.....
_________________
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Piątka moich ulubionych:
1. "Alice In Hell"
2. "Never, Neverland"
3. "Set The World On Fire"
4. "King Of The Kill"
5. "Criteria For A Black Widow"
Potem radę dają jeszcze "Refresh The Demon" i "Carnival Diablos". Reszty mogłoby nie być.
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Carnival Diablos momentami nawet bardzo daje radę
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

"Waking The Fury" też. Ogólnie chyba najbardziej lubię te z Comeau za mikrofonem.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

firesoul pisze:Jakie to nowe DVD z MOR bo też się na to ustawiam
Petarda !!!
_________________
666
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Alvacast pisze:Last Axeman napisał:Aż nachodzi mnie chęć, żeby ponownie pomocować się z ostatnimi wypocinami Watersa, z którymi do tej pory było mi nie po drodze.Padden odrzuca.
Last Axeman pisze:Aż nachodzi mnie chęć, żeby ponownie pomocować się z ostatnimi wypocinami Watersa, z którymi do tej pory było mi nie po drodze.
Ostatnie płyty kuleją nie tylko ze względu na obecność Paddena, który w gruncie rzeczy jest dobrym wokalistą, pod warunkiem, że nie uderza w emo rejony
Ostatni porządny album Annihilator? Wg mnie również "Waking the Fury", mimo trochę zjebanego brzmienia. "Annihilator" jednak z tego co pamiętam całkiem nieźle i na wskroś thrashowo się prezentował, odpuściłem jednak bo sprawiał wrażenie nazbyt...hmm...wykalkulowanego.
"Refresh the Demon" słuchałem ostatnio po raz pierwszy od chyba 8 lat, ale moje zdanie pozostało raczej takie samo. Połowicznie dobry album, w pierwszej części kilka mocnych strzałów, druga już o wiele słabsza. Całość zresztą trochę za bardzo mechaniczna.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Last Axeman pisze:Refresh the Demon...trochę za bardzo mechaniczna.
Ha, ja zawsze ten termin pozostawiałem dla Remains.
Jest coś w RTD co mnie ujmuje - pamiętaj, że w tym czasie inni wielcy popełniali wielkie elektro-alternatywne kupy
Na tym tle to album udany, choć nie tak jak KOTK
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Najlepsza jest NN bezdyskusyjnie, absolutny magnum opus Anilatorka.
Dalej Set The World On Fire i jedynka.
nr4 to nr4 czyli King of the Kill.
z póxniejszych płyt najlepsze to Schizo Deluxe i Criteria for a Black widow.
Ostatni album niezbyt udany, za to solówki świetne, kapitalne.
_________________
666
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Last Axeman pisze:"Refresh the Demon" słuchałem ostatnio po raz pierwszy od chyba 8 lat, ale moje zdanie pozostało raczej takie samo. Połowicznie dobry album, w pierwszej części kilka mocnych strzałów, druga już o wiele słabsza. Całość zresztą trochę za bardzo mechaniczna.
Najbardziej niedoceniana ich płyta i akurat IMO bardzo równa, a City Of Ice to jeden z moich ulubionych numerów Watersa w ogóle. Określenie mechaniczna w tym przypadku jakoś kompletnie mi nie pasuje
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

City Of Ice, bo ja wiem, nic specialnego ...poza genialnymi solówkami, ale Jeff tu zawsze był mocny.
_________________
666

Wróć do „Zespoły”