Strona 81 z 85

: czw lis 30, 2017 7:17 pm
autor: savafat
Na "Manipulated Mind" riffowanie jest gęściejsze przez co siła rażenia jest większa.

: ndz gru 03, 2017 8:08 am
autor: Last Axeman
Robię sobie powtórkę z dyskografii No Return, na razie nowszych rzeczy. Przedostatni "Fearless Walk to Rise" to ta sama mdmowa szufladka co "The Curse Within". I jest tak samo dobry. Rzadko w ostatnich latach zaglądam do tej szufladki, bardziej skupiając się na czystym death metalu czy death/thrashu, ale porządne rzeczy docenić potrafię. Cieszy, że chociaż ciężar i dojeb mniejszy, to wciąż jest żwawo i dynamicznie. I nie ma specjalnego słodzenia w melodiach.
Nie pamiętam już za bardzo zawartości "The Inner Madness", ale to zdaje się było już też penetrowanie terenów melodic. Poprzedzające ten materiał "Manipulated Mind" i "No Return" to jeszcze napierdalaszcze granie z przełomu death/thrash, choć uwspółcześnione w porównaniu do rzeczy z pierwszej połowy lat 90-tych. Podtrzymuję, że właśnie ten bardziej koszerny No Return jest wg mnie lepszy, ale i tym ostatnim albumom, na którym skręcili w stronę mdm, wartości odmówić nie można.
Ps. Przeniosłem do tematu o twierdzy Gothenburg. Od kilku lat to odpowiednie miejsce dla No Return.

: ndz gru 03, 2017 1:49 pm
autor: pan_Heathen
czasem słuchając tego nowego wcielenia No Return człowiek sobie mysli "moze ja przesadzam? moze to sie niewiele rozni od tego, co nagrywali 15-17 lat temu?" Ale potem włącza takie Machinery i po połowie pierwszego kawałka wszelkie wątpliwości znikają.
I tak jednak wydali tyle swietnych albumów (nie mozna zapominac o czysto thrashowym Psychological Torment i oldschoolowo death/thrashowym Contamination Rises), że jest to dla mnie nr. 1 z Francji.

: ndz gru 03, 2017 2:24 pm
autor: Last Axeman
pan_Heathen pisze:czasem słuchając tego nowego wcielenia No Return człowiek sobie mysli "moze ja przesadzam? moze to sie niewiele rozni od tego, co nagrywali 15-17 lat temu?" Ale potem włącza takie Machinery i po połowie pierwszego kawałka wszelkie wątpliwości znikają.
Dokładnie.

: sob gru 09, 2017 4:24 pm
autor: Last Axeman
Last Axeman pisze:pan_Heathen napisał:czasem słuchając tego nowego wcielenia No Return człowiek sobie mysli "moze ja przesadzam? moze to sie niewiele rozni od tego, co nagrywali 15-17 lat temu?" Ale potem włącza takie Machinery i po połowie pierwszego kawałka wszelkie wątpliwości znikają.Dokładnie.
pan_Heathen pisze:czasem słuchając tego nowego wcielenia No Return człowiek sobie mysli "moze ja przesadzam? moze to sie niewiele rozni od tego, co nagrywali 15-17 lat temu?" Ale potem włącza takie Machinery i po połowie pierwszego kawałka wszelkie wątpliwości znikają.
Ale i ostatnio - mimo niezmiennie melodyjnego podszycia - potrafią czasem przyjemnie dokopać. Przykład - "Bloodbath Legacy" z przedostatniej płyty.

Częściowo wyprałem się na ostatnie trzy albumy. A przynajmniej ostatnie dwa ("The Inner Madness" za mało jeszcze słuchałem). Jeśli wziąć poprawkę, że to już nie death/thrash, ale mdm i jeżeli lubi się mdm, to naprawdę mogą się podobać. Trzeba też pokreślić, że to mdm dość mocny, nastawiony na gitary. Zwolnień i klimacenia jest niewiele.

: pt sty 19, 2018 11:01 am
autor: Last Axeman
18 maja to data premiery następcy "At War with Reality". Nowy album
At The Gates
zowie się "To Drink From The Night Itself” i będzie konceptem. Więcej szczegółów co do zawartości niebawem. Ale zespół już teraz wspomina, że
it connects with the deep roots of the band, and has connections with some of the themes on "The Red In The Sky Is Ours".

: pt mar 02, 2018 11:33 am
autor: Voltan

: pt mar 02, 2018 12:00 pm
autor: firesoul
Rozkurw i zniszczenie!!! I taka ma być cała płyta!

: pt mar 02, 2018 12:51 pm
autor: berba
Jak to klasycznie brzmi <3<3<3
A serio, piękna robota.

: pt mar 02, 2018 3:53 pm
autor: savafat
Taka tam śmiercionośna papka, więc już mnie nie ma...