Perypetie codzienne

Dobra, tutaj możecie pogadać o laskach lub facetach, szkole, studiach, pracy, wakacjach, podróżach, perypetiach codziennych i niecodziennych - w zasadzie o wszystkim, o czym nie gawędzicie w innych Działach, z wyjątkiem POLITYKI. O niej nie rozprawiamy.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

an III Sobieski, Książę Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Gen. Władysław Sikorski, Stefan Batory, król Zygmunt II August, August II Mocny, Józef Piłsudski... i niby Lech Kaczyński?
No właśnie, jakież to niby sukcesy i zasługi miał Kaczyński, żeby chowano go wśród obok tych osób
Decyzja o pochówku niezrozumiała.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Zły i tendencyjny artykuł.
Prezentuje typową pisowską alternatywną rzeczywistosc i mentanosc oblezonej twierdzy. Wynika z niego, ze Lech Kaczynski byl prezydentem wielkich zaslug i braku błędow, lżony kareczemnie i bezprzykładnie przez TVN i Gazetę wyborczą. Jedno i drugie to kompletna bzdura. Prawda jest taka, że była to słaba prezydentura bez żadnych mierzalnych osiągnięć i cechowana przez fatalny styl. Natomiast niemerytoryczna krytyka poniżej pasa pojawiała się w ustach pojedynczych polityków, a nie w środowiskach GW czy TVN.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

pan_Heathen pisze:Zły i tendencyjny artykuł.Prezentuje typową pisowską alternatywną rzeczywistosc i mentanosc oblezonej twierdzy. Wynika z niego, ze Lech Kaczynski byl prezydentem wielkich zaslug i braku błędow, lżony kareczemnie i bezprzykładnie przez TVN i Gazetę wyborczą. Jedno i drugie to kompletna bzdura. Prawda jest taka, że była to słaba prezydentura bez żadnych mierzalnych osiągnięć i cechowana przez fatalny styl. Natomiast niemerytoryczna krytyka poniżej pasa pojawiała się w ustach pojedynczych polityków, a nie w środowiskach GW czy TVN.
Niestety pisowscy fanatycy nigdy się z tym nie zgodzą.
Co do samego wizerunku naszego prezydenta to mi osobiście się wydaje, że to jego brat bliźniak oraz fatalnie dobrane otoczenie (Kamiński, Fotyga i jeszcze paru innych) najbardziej przyczynili się do tego, że w naszych mediach cieszył się taką, a nie inną opinią. On sam też mógł zrobić trochę więcej niż tylko bycie prezydentem i to jednej partii.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

ok, każdy ma swoje zdanie. ja twoje szanuję. natomiast nie dajmy się jako naród poróżnić. nie wiem czy zauważyłeś ale media już prawie nic nie muszą robić w tej kwestii. sami dobrze wiemy jak się dzielić. jesteśmy pięknie wytresowani. wystarczy poczytać jakieś fora z wp czy onetu gdzie tematy dotyczą polityki. to jest okropne jak ludzie plują na siebie jadem. a za kogo? za tych ludzi w czarnych garniturkach co to niby każdy wie, że "złodzieje", "ścierwa" i "wytłuc wszystkich" bo" każdy taki sam skurwysyn tylko sie chce nachapać" ale jakimś cudem przez nich potrafimy się nawet z bliźnimi poróżnić. to jest dopiero chore. zadać pytanie należy - czy warto za nich/przez nich się tak dzielić? to taka refleksja jak np. zauważyłem Twoją reakcję jak się dowiedziałeś, że jestem zwolennikiem pisu. takie to niesmaczne trochę było i troche smutno mi się zrobiło bo Cie lubię itd. rozumiem wylewanie pomyj na polityków jednak wylewanie ich na ich elektorat to już jest po prostu głupie. może to ja jestem nabrany, zwodzony i się mylę, że stoję po tej dobrej stronie a może Ty? a może wszyscy?
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Polacy już są podzieleni i ta decyzja o Wawelu te podziały na nowo - po kilku dniach uśpienia - wywlekła. To był symboliczny koniec żałoby i powrót do polityki. Że niepotrzebnie toczymy tu tę dyskusję to ja się zgadzam, tylko czasem trudno się powstrzymać. politycy popadają w skrajności i my za nimi. Ale póki nikt nikogo nie obraża (a ja nie mam ani takiego zwyczaju, ani ochoty), to jest jeszcze ok. Co do stania po dobrej stronie to ja nie wiem gdzie stoję. Staram się stać po stronie rozsądku a środowisko GW wydaje mi się rozsądniejsze niż środowisko Radia Maryja. Nie jest mi teraz po drodze z żadną partią (tylko z niektórymi bardziej nie jest), w wyborach będę chyba na Olechowskiego. Głownie interesuje mnie to, żeby w pałacu prezydenckim nie siedział ktos, kto będzie przeciwny prywatyzacji, odpolitycznianiu mediów, wprowadzeniu Euro, reformie służby zdrowia, odbieraniu niesprawiedliwych przywilejów emerytalnych i podatkowych, rozdziałowi państwa od kościoła itd. Każdy prezydent PiS będzie temu przeciwny.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Będzie też węszył wyimaginowane układy, w tworzeniu których w latach 90-tych sam uczestniczył i nie przeszkadzało mu to, gdy był u władzy jeszcze w aws/uw. To jedno z największych oszustw braci Kaczyńskich, którzy przyczynili się do podziału społeczeństwa w ostatnich latach.
PS. sorry Mel, jeśli cię uraziłem.
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

Wyimaginowane czy nie ...no nie wiem.
Ludzie zostali ogłupieni i dzięki mediom i nagonki stwierdzili, że rozliczanie z przeszłością to bzdura :]
Żeby zakończyć jakiś okres, to trzeba z nim zerwać, wyciągnąć wnioski, ukarać winnych. Polska nigdy tego nie osiągnęła i właściwie na dobre nie odcięliśmy się jeszcze od komuny ;]
... w 92 była szansa, weszła ustawa i została poparta ...i nagle rząd zostaje odwołany. Warto dowiedzieć się komu tak bardzo wtedy to przeszkadzało. Świadomość przede wszystkim
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ta nocna zmiana to taka sama bzdura, jak te wyimaginowane układy, nie okłamujmy się.
Szansa na dekomunizację była, gdyby Mazowiecki podpisał "grubą kreskę", ale z jakiś względów nie podpisał i to on jest winny temu, że komuniści są nadal w polityce, zasiadają na najwyższych stanowiskach w wielu spółkach handlowych i przedsiębiorstwach. Tylko czemu nie mówi się w mediach o ewidentnej winie Mazowieckiego
Czemu niektórzy w ostatnich latach wybitnie na zamówienie polityczne za wszelką cenę (nawet za cenę śmierci, patrz Walentynowicz) chcieli uczynić z Wałęsy zdrajcę Solidarności, tym czasem próbuje się wybielać Jaruzelskiego, który w normalnych krajach już dawno bez względu na swój wiek gniłby w więzieniu
Na przeprowadzenie dekomunizacji jest już od dawna za późno, bo zbyt wielu ludzi w parlamencie od pierwszej kadencji żyje z polityki i nie jest im to na rękę.

Wróć do „Hyde Park”