Najlepsze dzieła deathmetalowe

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Najlepsze dzieła deathmetalowe

Post autor: Atreju »

Czyli kolejny pojedynkowo-klasyfikacyjny temat, tym razem dotyczący death metalu. Obstawiamy swoje TOP10 albumów death metalowych. Uzasadnienie mile widziane...
1. Morbid Angel - Covenant
2. Death - Spiritual Healing
3. Obituary - Cause Of Death
4. Cannibal Corpse - Butchered At Birth
5. Deicide - Deicide
6. Vader - De Profundis
7. Nile - Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka
8. Master - On The Seventh Day God Created... Master
9. Immolation - Here In After
10. Malevolent Creation - Retribution
Pozycje 8-10 są pozycjami ruchomymi i często dochodzi do roszad.
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Najlepsze dzieła deathmetalowe

Post autor: BUBETTO »

Atreju pisze:Uzasadnienie mile widziane...
a w temacie: raczej nie moja działka - na palcach dwóch rąk może mógłbym policzyć płyty deathmetalowe które wysłuchałem w całości, na palcach jednej ręki te które mi się spodobały, a eksperci by pewnie i tak wtedy powiedzieli że to popierdułki a nie deathmetal
_________________
www.thejack.pl
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Najlepsze dzieła deathmetalowe

Post autor: Atreju »

BUBETTO pisze:Atreju napisał:Uzasadnienie mile widziane...
Atreju pisze:Uzasadnienie mile widziane...
Napisałem obszerne uzasadnienia do trzech pierwszych pozycji, ale stwierdziłem, że i tak niewiele osób to przeczyta, niewiele weźmie udział w glosowaniu z podobnych do twoich przyczyn, więc dałem sobie spokój
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

sofciarską ulubioną DM-dziesiątkę bym bez problemu stworzył
Za odmianami brutal i grind zdecydowanie nie przepadam, nie tego oczekuję od metalu, tak więc uważam to za emo-pitolenie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

10. Malevolent Creation - Retribution
Ooo, ale dawno nie słuchałem tego albumu. Dobrze, że wspomniałeś to akurat przykatuję se go. Najpierw jednak debiut "The Ten Commandments"
Nad swoim własnym top 10 muszę się zastanowić. Tak na szybko to na bank znalazłyby się w nim Death - ITP (nie będę was drażnił "Symbolic" bo nie jest do końca deathowy, choć lubię go najbardziej
), Vader - De Profundis, Carcass - Heartwork, At The Gates - Slaughter of the Soul, prawdopodobnie Morbid Angel - Covenant...
ps. MDM wchodzi w ogóle w grę? Pewnie nie...
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Najlepsze dzieła deathmetalowe

Post autor: progmetall »

Atreju pisze:Czyli kolejny pojedynkowo-klasyfikacyjny temat, tym razem dotyczący death metalu. Obstawiamy swoje TOP10 albumów death metalowych. Uzasadnienie mile widziane...1. Morbid Angel - Covenant2. Death - Spiritual Healing3. Obituary - Cause Of Death4. Cannibal Corpse - Butchered At Birth5. Deicide - Deicide6. Vader - De Profundis7. Nile - Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka8. Master - On The Seventh Day God Created... Master9. Immolation - Here In After10. Malevolent Creation - RetributionPozycje 8-10 są pozycjami ruchomymi i często dochodzi do roszad.
Z tego szajsu Death - Spiritual rzadzi......
_________________
666
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Czyli kolejny pojedynkowo-klasyfikacyjny temat, tym razem dotyczący death metalu. Obstawiamy swoje TOP10 albumów death metalowych. Uzasadnienie mile widziane...
no to jedziemy...
1. Slayer - RIB
2. Dark Angel - DD
3. Possessed - SC
wystarczy... można zamknąc temat
swoja drogą ładna rozprawka może się narodzic z rozwiniecia powyższego zestawienia... wszak wszystkie trzy mają spory udział w narodzinach death metalu...
a w temacie - nie lubię, znam ileś tam... ile nawet nie liczyłem
najbardziej pasuja mi wypociny Death... z tym,ze najmniej te stricte deathmetalowe
jak "Leprosy" czy "Spiritual Healing" (ta już jest mniej "deathowa" niż dwójka)
bo trzy ostatnie płyty Death (które najbardziej lubię) mają najmniej współnego właśnie z tym podgatunkiem
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Czyli kolejny pojedynkowo-klasyfikacyjny temat, tym razem dotyczący death metalu. Obstawiamy swoje TOP10 albumów death metalowych. Uzasadnienie mile widziane...no to jedziemy...1. Slayer - RIB2. Dark Angel - DD3. Possessed - SCwystarczy... można zamknąc tematswoja drogą ładna rozprawka może się narodzic z rozwiniecia powyższego zestawienia... wszak wszystkie trzy mają spory udział w narodzinach death metalu...a w temacie - nie lubię, znam ileś tam... ile nawet nie liczyłemnajbardziej pasuja mi wypociny Death... z tym,ze najmniej te stricte deathmetalowejak "Leprosy" czy "Spiritual Healing" (ta już jest mniej "deathowa" niż dwójka)bo trzy ostatnie płyty Death (które najbardziej lubię) mają najmniej współnego właśnie z tym podgatunkiem
Czyli kolejny pojedynkowo-klasyfikacyjny temat, tym razem dotyczący death metalu. Obstawiamy swoje TOP10 albumów death metalowych. Uzasadnienie mile widziane...
jesteś za cienki na death metal - to chyba już każdy wie
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Stranger pisze:7. Celtic Frost – To Mega Therion
to oni deth metal grali?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie

Wróć do „Pojedynki”