KAT / KAT & Roman Kostrzewski

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

KAT / KAT & Roman Kostrzewski

Post autor: Kamilbolt »

<t>Polskim słuchaczom tego bandu specjalnie przedstawiać ani rekomendować nie trzeba.<br/>
Podyskutujmy zatem o nim, o jego historii wraz ze stopującymi go personalnymi konfliktami. Także o najlepszych naszym zdaniem płytach i nadziejach związanych z nowym albumem, ale już pod szyldem KAT & Roman Kostrzewski. Oczywiście zakładając, że ów album wyjdzie</t>
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

<t>Mam nadzieję, że wyjdzie. Ciekawy jestem, co jest w stanie pokazać Roman bez Luczyka i Oseta. Z drugiej strony Roman jest legendą polskiej sceny, i rozumiałbym gdyby on się trochę obawiał tego, że ów wizerunek może zszargać nieudaną płytą. Jak dla mnie ma być thrashowo i ostro, bez zlitowania. Oby tylko Roman nie został polskim Axlem i nie nagrywał płyty przez lata. Luczyk nagrał Mind Cannibals. Szkoda, że Kostrzewski nie odbił jeszcze piłeczki, ale może musi wziąć dobry zamach ? W tym wieku można już mieć problemy ze stawami. Pewnie do najwybitniejszych osiągnięć KAT (Oddech, Róże, Bastard, 666) nie będzie miało startu. Warto jednak poczekać, byleby Roman nie nadwyrężył zanadto naszej cierpliwości.<br/>
_________________<br/>
Burn down the disco<br/>
Hang the blessed DJ<br/>
Because the music that they constantly play<br/>
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE</t>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>no w końcu mógłby coś napomknąć o nowej płycie a nie turlać się bez przerwy po Polsce</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<t>widzialem Kata Romcia na zywca... muzycznie bylo..hmmm... nie bylo..<br/>
gitarzysta solowy sial babole az twarz wykrzywialo.. jak grali lze to nie moglem uwierzyc w to co slysze... mam nadzieje ze tylko we Wrocku tak siali...</t>
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

<t>widziałem Kata na żywo wiele razy. nigdy nie zapomnę jarocina 85 i jak tam dali czadu, zresztą w 87 też dali srogo po jajach.</t>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>kurde, to tylko ja jak mam szanse zobaczenia Romka na zywca, to zawsze musi mi coś wypaść i nie moge iść na kocnert ;/</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<r><QUOTE author="benek"><s>
benek pisze:</s>widziałem Kata na żywo wiele razy. nigdy nie zapomnę jarocina 85 i jak tam dali czadu, zresztą w 87 też dali srogo po jajach.<e>
</e></QUOTE>

to juz historia.... wtedy pewnie bila z nich sila i chec tworzenia.. dzis to wyparowalo....takie wrazenie mialem gdy ostatni raz odwiedzili Wroc...</r>
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

<t>co do płyt, to wszystkie są przezajebiste i kultowe, ale szczególnie 3 są wyjątkowe:<br/>
- "666" za te supermelodyjne riffy, dużo speedu i ciekawe brzmienie z tym charakterystycznym pogłosem - naprawdę klimat<br/>
- "Bastard", bo to najbardziej zakręcona, a jednocześnie najbardziej zamiatająca i niszczącą agresją płyta Kata.<br/>
- "Róże miłości...", bo każdy utwór jest praktycznie w innym klimacie, ale wszystko brzmi strasznie spójnie. Chwilami słychać tam jakby Slayera, a za chwilę coś, jakby wczesne Black Sabbath!!! Jest też dużo nawiązań np. motyw z "Smoke On The Water" zagrany na grzebieniu, riff z "Some Heads Are Gonna Roll" Judas Priest...<br/>
_________________</t>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>klasyka i mus konieczny<br/>
najlepsi traszersi ;] naszej polskiej ziemi<br/>
cała dyskografia to jedna wielka plejada świetnych albumów<br/>
wybijają się:<br/>
"Bastard"<br/>
"Oddech wymarłych światów"<br/>
"Różę miłości najchętniej zakwitają na grobach"</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<t>dla mnie na pierwszym miejscu Bastard i zaraz za nim Oddech... na rozach pierwszy song zabija, potem jest roznie... a liryki na tym albumie to w ogole straszna sprawa...</t>

Wróć do „Zespoły”