Strona 1 z 3

Jorn - Spirit Black [2009]

: pn cze 08, 2009 5:15 pm
autor: kiegogrzyba
Hej właśnie ukazała się nowa płyta Jorna.Generalanie Jorn nie schodzi poniżej pewnwgo poziomu natomiast ostatnia płyta wywołała mieszane odczucia(osobiście uważam że jest niezła), właśnie a co sądzicie o nowej płycie????

: pn cze 08, 2009 5:47 pm
autor: piciu6
nie znam kompletnie , może mi ktoś przybliżyć co on teraz gra
....i zachęcić do płyty , albo obrzydzić
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

: pn cze 08, 2009 6:14 pm
autor: Last Axeman
Gra chyba mniej więcej to samo co zwykle czyli hard'n'heavy choć głowy nie dam...

: pn cze 08, 2009 6:50 pm
autor: adriann88
gra to co zawsze na sowich solowcyh płytach... mozna powiedzieć że muzyka cały czas ta sama tylko okdłąki sie zmieniają

: wt cze 09, 2009 7:24 am
autor: piciu6
sie idiotycznie wyraziłem , nie znam nowej , co grał wcześniej to wiem , czyli pozostaje mi tylko ARK. Dziękuję.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

: wt cze 09, 2009 5:06 pm
autor: hollowman
piciu6 pisze:nie znam kompletnie , może mi ktoś przybliżyć co on teraz gra....i zachęcić do płyty , albo obrzydzić
jeśli chcesz sie zapoznać z Jornem to skombinuj sobie album Ark - Burn the sun, albo zarzuć solowe Worldchanger, albo Out to every nation, polecam tez Brazen Abott - Guilty as sin

: wt cze 09, 2009 5:08 pm
autor: Last Axeman
Czytałeś posta powyżej?

: wt cze 09, 2009 5:09 pm
autor: hollowman
o kurna :/ troche mi słoneczko w glace przygrzało i wódeczka zahuczała <rotfl>

: wt cze 09, 2009 5:40 pm
autor: piciu6
hollowman pisze:o kurna :/ troche mi słoneczko w glace przygrzało i wódeczka zahuczała <rotfl>
szczęściarz hehehe, u mnie leje , niemniej dzięki za dobre chęci
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

: śr cze 10, 2009 6:20 pm
autor: Bazil
Pierwsze wrażenia z płyty - jest nieźle, ale szału nie ma. Ot, solowy Jorn, czyli akurat moim zdaniem jego najmniej ciekawa twórczość (z tego co słyszałem, czyli właśnie solówki, Allen&Lande, występ w Avantasii i Ayreonie oraz Masterplan). Płyta moim zdaniem gorsza od poprzedniej (która IMHO jest najlepsza w solowych dokonaniach Jorna), brakuje mi tu przede wszystkim takiej pozytywnej energii i zacięcia, jakie prezentował choćby tytułowy utwór poprzedniej płyty. Dominują zresztą średnie tempa, z odpowiednim ciężarem. Pewnie jak jeszcze przesłucham parę razy, to opinia dokładna mi się wyrobi, bo to na razie jest tylko taka zajawka z placu boju
Ale raz za to leżałem
Na końcu
Po tym jak zobaczyłem tytuł ostatniego utworu, pomyślałem - cover? I rzeczywiście. Po wysłuchaniu jestem w stanie uwierzyć w... wiele rzeczy w muzyce
Ale nie ujmując - wyszedł genialnie i jak na razie najbardziej mi się podoba z całości
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night