Skid Row

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Skid Row

Post autor: Last Axeman »

Pierwsze dwie płyty to absolutny mus dla maniaków amerykańskiego hard rocka. O ile pierwszą można jeszcze podciągnąć pod typowy pudel, tak "Slave To The Grind" stanowi wybuchową i ognistą mieszanką około pudlowej przebojowości i heavy metalowej mocy. Jedna z najlepszych rzeczy spod znaku hard'n'heavy jak powstała na tym padole łez. Zresztą jedynka też świetna i wypełniona hitami. Trzeci album tylko miejscami przypomina właściwą stylistykę grupy. Słychać już tam wyraźnie także nowocześniejsze wpływy. Nadal jest to dobra muza, ale do poprzedniczek się nie umywa. Ostatnich dwóch z kolei, nagranych już bez niewątpliwie znakomitego wokalisty jakim jest Sebastian Bach, nie znam w całości. Fragmentaryczny kontakt z nimi nie zmotywował mnie jednak pełnego zapoznania się z nimi
Ktoś zdobył się na dłuższe pokatowanie ich? Co sądzicie o wcześniejszych płytach?
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Bach? To ta ciota od 18 and Life?
Dobra rzecz i choć za Bachem nie przepadam to w kilku numerach pasuje mi jak ulał. Pamiętam jak usłyszałem Youth Gone Wild to mnie rozjebało
i jakoś poszło dalej. Ogólnie lubie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Youth Gone Wild" to ich pierwszy hicior i od razu jeden z najlepszych. Usłyszałem go (a raczej zobaczyłem klip we Friday Rock Show na VH 1
) jako pierwszy w ogóle kawałek Skid Row i również wszedł mi jak w masełko
Za to jak usłyszałem tytułowy ze "Slave To The Grind" to pomyślałem sobie "ale tną!
Metallica czy jak?"
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

No niezła zmiana klimatu nie? Tutaj takie przebojowe, moze nie pudle ale wiesz, a tu nagle jakimś grundżem wymieszanym z motorhead wyjeżdżają hehe
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

dwie pierwsze płyty pamiętam dobrze i mam o nich całkiem dobre zdanie. czasem do nich wracam nawet
reszty może nie być - jak dla mnie.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No i ja dwie pierwsze całkiem lubię choć 18 & life akurat wkręca się tak mocno, że pozostałe numery ledwo pamiętam
. Bach miał zajebisty wokal.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

18 to śmieszny numer w sumie
A Bach w teledysku do niego to maskara w stylu Tempesta z teledysku Finala
Ja jak napisałem momentami lubie Bacha np. Youth Gone Wild a czasami pojawia się ta jego wkurwiająca jak dla mnie maniera np. Monkey Business.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

2 pierwsze płyty git
druga świetna
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

!8 & Life śmieszny? Taki, prosty wpadający w ucho i na dobrych fundamentach mocno ciarodajny numer, który podoba się bardzo dziewczynom. Nie wiem z której strony śmieszny
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"18 and Life" bardzo lubię. Hicior jak się patrzy. Nieważne, że jest taki łobuzersko naiwny
O jaką manierę Ci chodzi Meltorm? Dla mnie kolo miażdży wokalnie. Zajebisty zadzior w głosie.