Skid Row
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Skid Row
Pierwsze dwie płyty to absolutny mus dla maniaków amerykańskiego hard rocka. O ile pierwszą można jeszcze podciągnąć pod typowy pudel, tak "Slave To The Grind" stanowi wybuchową i ognistą mieszanką około pudlowej przebojowości i heavy metalowej mocy. Jedna z najlepszych rzeczy spod znaku hard'n'heavy jak powstała na tym padole łez. Zresztą jedynka też świetna i wypełniona hitami. Trzeci album tylko miejscami przypomina właściwą stylistykę grupy. Słychać już tam wyraźnie także nowocześniejsze wpływy. Nadal jest to dobra muza, ale do poprzedniczek się nie umywa. Ostatnich dwóch z kolei, nagranych już bez niewątpliwie znakomitego wokalisty jakim jest Sebastian Bach, nie znam w całości. Fragmentaryczny kontakt z nimi nie zmotywował mnie jednak pełnego zapoznania się z nimi
Ktoś zdobył się na dłuższe pokatowanie ich? Co sądzicie o wcześniejszych płytach?
Ktoś zdobył się na dłuższe pokatowanie ich? Co sądzicie o wcześniejszych płytach?
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
"Youth Gone Wild" to ich pierwszy hicior i od razu jeden z najlepszych. Usłyszałem go (a raczej zobaczyłem klip we Friday Rock Show na VH 1
) jako pierwszy w ogóle kawałek Skid Row i również wszedł mi jak w masełko
Za to jak usłyszałem tytułowy ze "Slave To The Grind" to pomyślałem sobie "ale tną!
Metallica czy jak?"
) jako pierwszy w ogóle kawałek Skid Row i również wszedł mi jak w masełko
Za to jak usłyszałem tytułowy ze "Slave To The Grind" to pomyślałem sobie "ale tną!
Metallica czy jak?"
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
