Strona 1 z 4

Skid Row

: sob sie 08, 2009 10:29 am
autor: Last Axeman
Pierwsze dwie płyty to absolutny mus dla maniaków amerykańskiego hard rocka. O ile pierwszą można jeszcze podciągnąć pod typowy pudel, tak "Slave To The Grind" stanowi wybuchową i ognistą mieszanką około pudlowej przebojowości i heavy metalowej mocy. Jedna z najlepszych rzeczy spod znaku hard'n'heavy jak powstała na tym padole łez. Zresztą jedynka też świetna i wypełniona hitami. Trzeci album tylko miejscami przypomina właściwą stylistykę grupy. Słychać już tam wyraźnie także nowocześniejsze wpływy. Nadal jest to dobra muza, ale do poprzedniczek się nie umywa. Ostatnich dwóch z kolei, nagranych już bez niewątpliwie znakomitego wokalisty jakim jest Sebastian Bach, nie znam w całości. Fragmentaryczny kontakt z nimi nie zmotywował mnie jednak pełnego zapoznania się z nimi
Ktoś zdobył się na dłuższe pokatowanie ich? Co sądzicie o wcześniejszych płytach?

: sob sie 08, 2009 10:32 am
autor: Meltorm
Bach? To ta ciota od 18 and Life?
Dobra rzecz i choć za Bachem nie przepadam to w kilku numerach pasuje mi jak ulał. Pamiętam jak usłyszałem Youth Gone Wild to mnie rozjebało
i jakoś poszło dalej. Ogólnie lubie.

: sob sie 08, 2009 10:36 am
autor: Last Axeman
"Youth Gone Wild" to ich pierwszy hicior i od razu jeden z najlepszych. Usłyszałem go (a raczej zobaczyłem klip we Friday Rock Show na VH 1
) jako pierwszy w ogóle kawałek Skid Row i również wszedł mi jak w masełko
Za to jak usłyszałem tytułowy ze "Slave To The Grind" to pomyślałem sobie "ale tną!
Metallica czy jak?"

: sob sie 08, 2009 10:39 am
autor: Meltorm
No niezła zmiana klimatu nie? Tutaj takie przebojowe, moze nie pudle ale wiesz, a tu nagle jakimś grundżem wymieszanym z motorhead wyjeżdżają hehe

: sob sie 08, 2009 10:53 am
autor: benek
dwie pierwsze płyty pamiętam dobrze i mam o nich całkiem dobre zdanie. czasem do nich wracam nawet
reszty może nie być - jak dla mnie.

: sob sie 08, 2009 3:21 pm
autor: Greebo
No i ja dwie pierwsze całkiem lubię choć 18 & life akurat wkręca się tak mocno, że pozostałe numery ledwo pamiętam
. Bach miał zajebisty wokal.

: sob sie 08, 2009 3:29 pm
autor: Meltorm
18 to śmieszny numer w sumie
A Bach w teledysku do niego to maskara w stylu Tempesta z teledysku Finala
Ja jak napisałem momentami lubie Bacha np. Youth Gone Wild a czasami pojawia się ta jego wkurwiająca jak dla mnie maniera np. Monkey Business.

: sob sie 08, 2009 3:33 pm
autor: KingOdin
2 pierwsze płyty git
druga świetna

: sob sie 08, 2009 3:42 pm
autor: Greebo
!8 & Life śmieszny? Taki, prosty wpadający w ucho i na dobrych fundamentach mocno ciarodajny numer, który podoba się bardzo dziewczynom. Nie wiem z której strony śmieszny

: sob sie 08, 2009 10:00 pm
autor: Last Axeman
"18 and Life" bardzo lubię. Hicior jak się patrzy. Nieważne, że jest taki łobuzersko naiwny
O jaką manierę Ci chodzi Meltorm? Dla mnie kolo miażdży wokalnie. Zajebisty zadzior w głosie.