HANGAR - INFALLIBLE
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
HANGAR - INFALLIBLE
HANGAR - INFALLIBLE
1. The Infallible Emperor (1956)
2. Colorblind
3. Solitary Mind
4. Time to Forget
5. A Miracle in my Life
6. The Garden
7. Dreaming of Black Waves
8. Based on a True Story
9. Handwritten
10. Some Light to Find my Way
11. 39’ (Queen Cover)
profil myspace:
http://www.myspace.com/officialhangar
oficjalna strona:
http://www.hangar.mus.br/ing/index.php
Nie tak dawno temu, przypadkiem natknalem sie na "The Reason Of Your Conviction", wczesniejsza plyte brasylijskiego Hangar.. Owa plyta wywarla na mnie ogromne wraznie i to utrzymuje sie do dzis. Od czasu do czasu odwiedzalem ich strone w poszukiwaniu informacji o nowym albumie, ale oprocz wielu rozmaitych wiesci, o nastepcy "The Raeason Of Your Conviction", nie bylo raczej wiele.. dzis odwiedzilem ich profil myspace i widze - jest!!! Lada dzien ukaze sie nowy album.. Na profilu mozna sie zapoznac z trzema nowymi utworami i trzeba przyznac, ze zapowiada sie ciekawie.. Panowie zmienili wokaliste, a ich styl - wydaje mi sie - ewoluowal.. jest wiecej melodii, a po probkach nie da sie ukryc, ze jest spokojniej, chociaz jak wypadnie calosc, bedzie mozna sie przekonac juz niebawem.. dla zainteresowanych tworczoscia grupy, jak tez innych fanow melodyjnego prog/power zachecam do zapoznania sie z grupa Hangar...
1. The Infallible Emperor (1956)
2. Colorblind
3. Solitary Mind
4. Time to Forget
5. A Miracle in my Life
6. The Garden
7. Dreaming of Black Waves
8. Based on a True Story
9. Handwritten
10. Some Light to Find my Way
11. 39’ (Queen Cover)
profil myspace:
http://www.myspace.com/officialhangar
oficjalna strona:
http://www.hangar.mus.br/ing/index.php
Nie tak dawno temu, przypadkiem natknalem sie na "The Reason Of Your Conviction", wczesniejsza plyte brasylijskiego Hangar.. Owa plyta wywarla na mnie ogromne wraznie i to utrzymuje sie do dzis. Od czasu do czasu odwiedzalem ich strone w poszukiwaniu informacji o nowym albumie, ale oprocz wielu rozmaitych wiesci, o nastepcy "The Raeason Of Your Conviction", nie bylo raczej wiele.. dzis odwiedzilem ich profil myspace i widze - jest!!! Lada dzien ukaze sie nowy album.. Na profilu mozna sie zapoznac z trzema nowymi utworami i trzeba przyznac, ze zapowiada sie ciekawie.. Panowie zmienili wokaliste, a ich styl - wydaje mi sie - ewoluowal.. jest wiecej melodii, a po probkach nie da sie ukryc, ze jest spokojniej, chociaz jak wypadnie calosc, bedzie mozna sie przekonac juz niebawem.. dla zainteresowanych tworczoscia grupy, jak tez innych fanow melodyjnego prog/power zachecam do zapoznania sie z grupa Hangar...
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No dawałem info, w dwóch tematach nawet. Nowe próbki słucham po raz pierwszy.
Humberto odnalazł się całkiem fajnie w Hangarze ale mam nadzieje, że to nie koniec Glory Opera z jego strony... jednak tamci mieli magię, te nowe numery brzmią mniej porażająco niż z poprzednika ale nie jest źle. W otwieraczu słychać Brazylie i trochę tej latynoskiej progresji więc pewnie będę kontent
. Chociaż Dreaming Of Black Waves jakiś taki przeciętny ale za to Time To Forget ma taki zajefajny kreskówkowy klimat że banan sam sie robi na początku
Więcej nie słucham, czekam na całośc.
Humberto odnalazł się całkiem fajnie w Hangarze ale mam nadzieje, że to nie koniec Glory Opera z jego strony... jednak tamci mieli magię, te nowe numery brzmią mniej porażająco niż z poprzednika ale nie jest źle. W otwieraczu słychać Brazylie i trochę tej latynoskiej progresji więc pewnie będę kontent
. Chociaż Dreaming Of Black Waves jakiś taki przeciętny ale za to Time To Forget ma taki zajefajny kreskówkowy klimat że banan sam sie robi na początku
Więcej nie słucham, czekam na całośc.
no Stratovarius przy tym wypada raczej blado.. tutaj jest to cos, czego w S ostatnio nie ma i raczej nie bylo.. ale kazdy ma swoje odczucia.. mi podoba sie zywiolowosc i energia tego bandu... mam nadzieje, ze na nowym albumie tego nie zabraknie...progmetal pisze:Ja już nie mogę słuchać takich patapajów perkusyjnych. Stratovarius mi zbrzydł , a ci grają na tą właśnie modłę.
Inna trochę płyta niż poprzednia, choć ze dwa numery do niego nawiązują. Poza tym may też trochę bliższych Angrze numerów, sporo delikatniejszych brzmień (Time To Forget jak już wspomniałem niszczy tym klimacikiem). Cover Queen też świetny, uwielbiam ten numer w oryinale, ten oczywiście go nie przebił ale taki wybór się chwali
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
