FUTURES END - Memoirs of a Broken Man

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

FUTURES END - Memoirs of a Broken Man

Post autor: progmetall »

To mi się nieczesto trafia. Zakładam temat , a jestem dopiero w połowie płyty. Jest znakomicie . Co za muza !!!
Futures End - Memoirs of a Broken Man
01. Relentless Chaos
02. Inner Self - to nie cover:)
03. Endless Journey
04. Your Decay
05. Beyond Despair
06. Share the Blame
07. Forsaken - to nie cover
08. Stand To Fall
09. Terrors Of War
10. Remembering Tomorrow
11. Powerslave ( to jest cover Iron Maiden !!!)
Skład : Fred Marshall - voc. , Marc Pattison - git. , Christian David Wentz - git. , Steve DiGiorgio - bass , Jon Allen - dr.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Jako miłośnik bulgotów DiGiorgio już się "zaopatrywywuję"
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Jeśli cała płyta jest taka jak otwieracz to ja niżej jak 9 nie dam
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie chce mi się przełączać z wieży na majspejsa. Jak to wygląda? Tradycyjny prog metal? A może thrash'ują troszku chociaż?
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Troszeczkę thrashują, tradycyjny prog metal w 100% to nie jest na bank. Oj chyba będzie moja osobista płyta roku.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Powerslave niszczy obiekty !!!
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Właśnie leci. Bardzo dobrze odegrany. Jedak mało inwencji własnej... tylko trochę perka miejscami i solówka nieco inna.
Tak czy siak rewelacyjny album jak dla mnie
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Muzyka jest bezkompromisowa, jazda bez oglądania się na innych. Nie jest to tradycyjny progmetal, trochę przypominają Zero Hour - rytmika no i partie wokalne - genialne !!! Nie jest to jednak tak cieżka muza jak Zero Hour . Mniej mroczna .
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Nawet dużo mniej, czysto powerowe refreny i takie solówki na klawiszach? I przy takich elementach nie zrobić wiochy tylko zamiast niej potężny klimat? Mistrzostwo jak dla mnie.