Burzum - Belus [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Burzum - Belus [2010]
1. Leukes Renkespill (Introduksjon)
2. Belus' Død
3. Glemselens Elv
4. Kaimadalthas' Nedstigning
5. Sverddans
6. Keliohesten
7. Morgenrøde
8. Belus' Tilbakekomst (Konklusjon)
Pomyliłem się co do tej płyty...
_________________
2. Belus' Død
3. Glemselens Elv
4. Kaimadalthas' Nedstigning
5. Sverddans
6. Keliohesten
7. Morgenrøde
8. Belus' Tilbakekomst (Konklusjon)
Pomyliłem się co do tej płyty...
_________________
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
slowik1987
- Posty: 137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
nazwijcie mnie bezguściem ale moim zdanie kapitalny album. zahipnotyzował mnie od samego początku. bardzo melodyjnie i czasami skocznie. produkcja naprawdę całkiem dość "wyraźna" jak na warga
ale klimat ma też a to priorytet był zawsze. w niektórych ckliwych momentach aż się płakać chce
no kurde, stary dobry emocjonalny, nostalgiczny burzum. a może to dlatego, że daaaaawno nie słuchałem takiej muzyki? na pewno będę to męczył uuusz
ale klimat ma też a to priorytet był zawsze. w niektórych ckliwych momentach aż się płakać chce
no kurde, stary dobry emocjonalny, nostalgiczny burzum. a może to dlatego, że daaaaawno nie słuchałem takiej muzyki? na pewno będę to męczył uuusz
Dla mnie to jest po prostu bardzo fajny krążek kiedy spodziewałem się albo totalnej kaszany albo jakiegoś geniuszu (zdecydowanie mniej). Generalnie od początku do końca słychać, że to Burzum i to jest największa zaleta tego albumu. Nawet ta tania a przy tym mięciutka produkcja zbytnio nie przeszkadza.Meltorm pisze:nazwijcie mnie bezguściem ale moim zdanie kapitalny album. zahipnotyzował mnie od samego początku. bardzo melodyjnie i czasami skocznie. produkcja naprawdę całkiem dość "wyraźna" jak na wargaale klimat ma też a to priorytet był zawsze. w niektórych ckliwych momentach aż się płakać chceno kurde, stary dobry emocjonalny, nostalgiczny burzum. a może to dlatego, że daaaaawno nie słuchałem takiej muzyki? na pewno będę to męczył uuusz
_________________
-
Kryptolalka
- Posty: 1
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ok, trochę się wsłuchałem i nieco emocje siadły. Tzn. dalej twierdzę, że album dobry i Warg się obronił ale płyta kapitalna na pewno nie jest jak sądziłem po pierwszym odsłuchu
Wiele tam dobrego ale i trochę zwykłej "zapchaj dziury". Najlepsze numery: Glemselens Elv i Kaimadalthas' Nedstigning, są naprawdę zajebiste.
Wiele tam dobrego ale i trochę zwykłej "zapchaj dziury". Najlepsze numery: Glemselens Elv i Kaimadalthas' Nedstigning, są naprawdę zajebiste.
