DARKWATER - Where Stories End (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

DARKWATER - Where Stories End (2010)

Post autor: S.IX »

DARKWATER - Where Stories End
Lista utworów:
1. Breathe 04:37
2. Why I bleed 08:16
3. Into the cold 06:30
4. A fools utopia 05:43
5. Queen of the night 06:11
6. In the blink of an eye 06:09
7. Fields of sorrow 06:38
8. Without a sound 06:50
9. Walls of deception 06:51
Trzy lata temu Szwedzi zaintrygowali ciekawym debiutem. Album miał pewne małe niedociągniecia, ale "Where Stories End" jest ich całkowicie pozbawiony. Dla sympatyków progmetalu, rzecz z całą pewnością obowiązkowa.
profil myspace: [link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Czekam od dawna, ale cos sie nie moge doczekac. Jedynka od dawna stoi na półce i absolutnie się nie kurzy.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Jeżeli chodzi o ten zespół to żyłem dotychczas w całkowitej ignorancji, więc nieświadomy odpaliłem myspace, a tu nagle z głośników eksplodowały takie pokłady miłości do Evergrey że uszy mi osmaliło...
No fajne, fajne
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

Jest jeden mankament tego wydawnictwa.. W Polandii szansa jego nabycia jest bliska zeru.. Coraz mniej tytułów jest dostępna na sklepowych półkach - niebawem zostanie wyłącznie sprzedaż internetowa, a potem czarna dupa..
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

To nie jest mankament wydawnictwa tylko naszego kochanego kraju.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

naprawdę dobry album - jestem mile zaskoczony
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ja przesłuchałem dwa kawałki i muszę przyznać, że dla mnie jakieś to nijakie i mdłe. Może dlatego, że słyszalne w tym nuty są zbyt spowszechniałe.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Płyta jest bardzo dobra, po trzecim przesłuchaniu zaczyna wchodzić i wtedy słychać to "jak na dłoni".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Marna kopia Redemption. "Queen Of The Night" to czysta zrzynka .
Nawet tytuły podobne.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

ja tam więcej Evergrey słyszę niż Redemption
ale - dobra kopia jak już...
_________________
KEEP ROCKIN'