Metalowe podsumowanie pierwszej dekady nowego milenium

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Metalowe podsumowanie pierwszej dekady nowego milenium

Post autor: Kamilbolt »

Rok 2010 zbliża się ku końcowi, a co za tym idzie za chwilę skończy się pierwsza dekada nowego stulecia. Czas więc na podsumowania.
Faktem jest, że metal został napisany wiele lat temu. Faktem jest też, że mimo tego na przestrzeni mijającego dziesięciolecia wyszły różne mniej lub bardziej zjawiskowe płyty, które w sposób mniej lub bardziej znaczący odcisnęły na naszej ukochanej muzyce swoje piętno.
Jakie są wasze refleksje w tym temacie
Co zarówno z klasyki jak i nowej ery polecilibyście nowemu pokoleniu słuchaczy, które dopiero będzie w mniejszym lub większym stopniu wchodzić w ten temat
Jakie płyty szczególnie warto mieć na półce
Wreszcie w jakim kierunku może jeszcze pójść metal na przestrzeni najbliższych lat
Czy zwycięży klasyka, czy nowoczesność
Może zespoły będą czerpać po trochu z obu szkół
A może pojawi się coś zupełnie nowego
Zapraszam do dyskusji.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Metalowe podsumowanie pierwszej dekady nowego milenium

Post autor: Est »

Kamilbolt pisze:Jakie płyty szczególnie warto mieć na półce
Chyba przede wszystkim "Brave New World" Iron Maiden. A nad pozostałymi muszę się zastanowić, bo mam czasami problemy z umiejscowieniem niektórych albumów w konkretnych latach.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Przede wszystkim NIE Brave New World bo to obrzydliwy symptom magii nazwy.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Przede wszystkim NIE Brave New World bo sie nie lapie do dziesieciolecia.
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Olej pisze:Przede wszystkim NIE Brave New World bo sie nie lapie do dziesieciolecia.
Czyli nie liczmy od początku 2000 do końca 2010?
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Est pisze:Olej napisał:Przede wszystkim NIE Brave New World bo sie nie lapie do dziesieciolecia.Czyli nie liczmy od początku 2000 do końca 2010?
Olej pisze:Przede wszystkim NIE Brave New World bo sie nie lapie do dziesieciolecia.
Licząc w ten sposób dekada ma 11 lat.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

pierwsza dekada nowego millenium to oczywiście lata 2001-2010
warto zauważyć, że przykładowo ostatnia dekada poprzedniego millenium (1991-2000) to nie to samo co lata dziewięćdziesiąte XX wieku (1990-1999)
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Dobra panowie, a wracając do tematu
Przede wszystkim Nevermore. O ich osławionym, niemalże kultowym TGE powiedziano już chyba niemal wszystko najczęściej w samych superlatywach.
Choć ten zespół trochę lat istnieje, to jednak dopiero dzięki tej płycie zyskali swój obecny status. Przede wszystkim jednak TGE stał się muzyczną inspiracją bardzo wcześnie dla wielu innych wykonawców poruszających się w podobnych klimatach. Myślę, że to zdecydowanie pozycja warta polecenia.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Ciekawe rzeczy, bardzo ciekawe. Myślę, że jeśli Nevermore stał się inspiracją dla jakichś zespołów, to nastąpiło to dużo wcześniej, zanim Nevermore w ogóle zaczął myśleć o nagraniu TGE... parę ładnych lat wcześniej. Swój obecny status (tylko o jaki konkretnie chodzi? sława? pieniądze? teledyski w TV?) to Nevermore już przy EoR miał ustalony.