Kill The Romance - Take Another Life (2007)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Kill The Romance - Take Another Life (2007)

Post autor: firesoul »

<t>Take Another Life (2007)<br/>
Przegapiony (w każdym razie przeze mnie) ubiegłoroczny fiński wyziew, przy którym aktualne hity w rodzaju Kalmah czy Scar Symmetry mogą się z miejsca oddalić!<br/>
Nowocześnie zagrany melodeathowy wygar, który w swojej działce spokojnie mógłby walczyć o miano debiutu ubiegłego roku. Świeżość, energia, melodia i kop centralnie w środek czoła.<br/>
W dodatku emo na naprawę dobrym poziomie, o co coraz trudniej...</t>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>przesłuchuje właśnie kawałki na majskejpie ;]<br/>
i muszę przyznać, że kawał porządnego grzańska<br/>
miejscami nieco przypomina mi Bullet For My Valentine, ale jest od niego o piekło cięższe<br/>
niby ta muzyka ameryki nie odkrywa, ale na pewno zainteresuję się pełnym wydawnictwem</t>
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

<t>Bardzo fajne, podoba mi się taka świeżość brzmienia i dynamika. Na pewno zapoznam się dokładnie.<br/>
Ale ja bym jednak tu ujął się za Kalmahem i Scar Symmetry. To są świetne płyty i ani przy tym, ani przy żadnym innym zbliżonym gatunkowo graniu zdecydowanie nie muszą się oddalać.</t>
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

<t>Swego czasu na privach ten materiał sławił niejaki Kamilbolt.</t>
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

<t>A co to jest?</t>
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

<r><QUOTE author="Bartek (BD)"><s>
Bartek (BD) pisze:</s>A co to jest?<e>
</e></QUOTE>

Raczej nie polubisz.<br/>
<URL url="http://www.myspace.com/killtheromance1" ... 1</URL></r>
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

<r><QUOTE author="Kirk"><s>
Kirk pisze:</s>Bartek (BD) napisał:A co to jest?Raczej nie polubisz.<URL url="http://www.myspace.com/killtheromance1" ... e1</URL><e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Bartek (BD)"><s>
Bartek (BD) pisze:</s>A co to jest?<e>
</e></QUOTE>

<EMOJI seq="1f6be" tseq="1f6be">:wc:</EMOJI><br/>
Nie moja bajka.</r>
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

<r><QUOTE author="pan_Heathen"><s>
pan_Heathen pisze:</s>Ale ja bym jednak tu ujął się za Kalmahem i Scar Symmetry. To są świetne płyty i ani przy tym, ani przy żadnym innym zbliżonym gatunkowo graniu zdecydowanie nie muszą się oddalać.<e>
</e></QUOTE>

Dobra, zastosowałem lekką podpuchę dla zwiększenia efektu i pobudzenia zainteresowania<br/>
Natomiast jak pijany płota będę się trzymał tezy, że ta płyta bije obie wspomniane poziomem energii i zwykłym, swojskim, prostym czadem. Poza tym słyszę tu coś czego nie słyszę np. u Scar Symmetry czyli czystą, dziecinną radość z grania.</r>
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

<t>zgadzam sie - poziomem energii bije tamte płyty, choc Kalmah jest blisko. Ale tamte płyty mają inne zalety, są bardziej przebojowe, tu z kolei szczególnie SS. Zresztą zobaczymy, co pomyslę o Kill The Romance po kilku przesłuchaniach, teraz komentuję na gorąco.</t>
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Słucham sobie tego czasem - mocarne to rzeczywiście, masa energii i dobre tempo. Jednak, umówmy się: od Kalmah i Scar Symmetry lepsze to nie jest
Do SS nie ma startu pomysłowoscią i chwytliwością riffów i emorefrenów, Kalmah ma ciekawsze dynamiczne partie, w Kill the Romance sa one wszystkie na jedno kopyto.
Take Another Life - 7,5/10
Holographic Universe - 9/10 (razem z Kiuas to moja płyta roku)
For The Revolution - 8/10