Descending - New Death Celebrity

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Descending - New Death Celebrity

Post autor: Kamilbolt »

1. No Other Gods Before Me2. Suicide Promise3. Until I Generate4. How Much This Life Weights?5. I Keep Returning6. The Energy7. Shared Planet8. Escape The Mirror9. The Ghost Of Nation Past10. Path To Healing
Już 28-go października swoją premierę będzie miał drugi krążek formacji, o której już kiedyś tam wspominałem.
Dla przypomnienia - Descending jest greckim zespołem grającym melodyjny death / thrash metal, a jego główną gwiazdą jest wioślarz znany jako Constantine grający także w Mystic Prophecy.
Po więcej informacji i muzyki do odsłuchu zapraszam tradycyjnie tutaj:
http://www.myspace.com/officialdescending
Tu zaś możecie odsłuchać sampli z nadchodzącego albumu:
http://www.amazon.com/New-Death-Celebri ... sc_title_0
Przygotujcie się na niezły konkret, zwłaszcza jeśli w tym roku zawiodły was takie zespoły, jak Arch Enemy czy CoB.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Czekam z niecierpliwością - próbki są bardzo dobre.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Descending - New Death Celebrity

Post autor: Est »

Kamilbolt pisze:Przygotujcie się na niezły konkret, zwłaszcza jeśli w tym roku zawiodły was takie zespoły, jak Arch Enemy czy CoB.
Nie znam ich poprzedniego albumu, ale wydaje mi się, że "New Death Celebrity" jednak nie będzie można porównywać do wymienionych kapel (i obym się nie mylił).
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Mogę jedynie powiedzieć, że będzie o wiele lepszy
Swoją drogą polecam odsłuchać debiut w całości - na pewno zauważysz różnicę przede wszystkim w jednym elemencie
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Posłuchałem i jest ok, ale po co oni tam wciskają te klawisze? Wszystko psują.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Est pisze:Posłuchałem i jest ok, ale po co oni tam wciskają te klawisze? Wszystko psują.
Tylko że te klawisze słyszymy może na dwóch utworach. Cała reszta to okraszone przynajmniej kilkoma rewelacyjnymi riffami i solówkami gitarowe wymiatanie z najwyższej półki.
Jeśli cokolwiek miałoby przeszkadzać w odbiorze debiutu, to wyłącznie wokal, co wiem z własnego doświadczenia
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

No i mamy nowy kawałek do odsłuchu:

Szykuje się ciężki i jednocześnie bardzo różnorodny album.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Płyta już do pożyczenia.
Muszę przyznać, ze panowie przycisnęli i to mocno.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Kamilbolt pisze:Muszę przyznać, ze panowie przycisnęli i to mocno.
Jestem dopiero po dwóch numerach, ale potwierdzam - tak właśnie wyobrażałem sobie ten album. Kapela postawiła na ciężar i pozbyła się tych głupich klawiszy (przynajmniej w początkowych kawałkach ich nie ma).
I póki co :kill:
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ano kill :killer:
Przy czym nadal nie zgadzam się z twoją opinią o klawiszach na debiucie
Po drugim odsłuchu muszę przyznać, ze aż takich różnic pomiędzy obydwoma krążkami się nie spodziewałem.
Panowie przede wszystkim odeszli od swoich mdm-owych inspiracji i postawili na klimaty spod z znaku takich kapel, jak Hateform, Gojira czy Decapitated.
Po rozum do głowy poszedł wokalista, który chyba wziął sobie do serca krytyczne uwagi pod swoim adresem i różnica w wokalu jest znacząca.
Szokować może także to, że wioślarz Mystic Prophecy zagrał bodaj jedną solówkę w porównaniu z debiutem. Na szczęście ogólny poziom techniczny osiągnięty także dzięki nowemu pałkerowi w pełni brak solówek rekompensuje.
Końcowy efekt jest miażdżący i zaryzykuję stwierdzenie, że pod względem instrumentalnym to chyba najlepszy album w Europie w tym roku.