Arena - The Seventh Degree Of Separation

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Roggi
Posty: 167
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Arena - The Seventh Degree Of Separation

Post autor: Roggi »

1. The Great Escape
2. Rapture
3. One Last Au Revoir
4. The Ghost Walks
5. Thief Of Souls
6. Close Your Eyes
7. Echoes Of The Fall
8. Bed Of Nails
9. What If?
10. Trebuchet
11. Burning Down
12. Catching The Bullet
13. The Tinder Box
Byc moze nie bardzo tu pasuje ta plyta bo to raczej prog rock anizeli progressive metal, ale nie moglem sie powsytrzymac, bo album jest tak cholernie zachwycajaco, kurew.... wspanialy zarowno muzycznie jak i lirycznie.
Z pewnoscia "najciezszy" w dyskografii Areny i zastanawiam sie czy nie najlepszy.
Prog zasysaj
, bo to cos dla Ciebie powinno byc.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

nie wkwiaj ludzi z rana ,czekam na ten krążek jak napalony nastolatek ,ale na razie nawet pół dżwięku nie słyszałem
Z drugiej strony ,tej muzycznej, od czasu Contagion ciągną ku cięższym brzmieniom więc progmetalowośc nie jest taka bezzasadna ,choć to tylko etykiety,nic więcej.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

wczoraj słyszałem jeden numer - fajny
dzisiaj posłucham na żywca
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Voltan pisze:wczoraj słyszałem jeden numer - fajnydzisiaj posłucham na żywca
Ciebie też nienawidzę
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

piciu6 pisze:Voltan napisał:wczoraj słyszałem jeden numer - fajnydzisiaj posłucham na żywcaCiebie też nienawidzę
Voltan pisze:wczoraj słyszałem jeden numer - fajnydzisiaj posłucham na żywca
mozesz jutro w poznaniu zobaczyc
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no właśnie nie mogę kurwa ,praca...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Roggi
Posty: 167
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Roggi »

Wokalnie ta plyta łapie za serce by za chwile rzucic na glebe, Paul Manzi to genialny wokalista
. Slucham n-ty raz i slabego momentu to tutaj nie slysze.
Absolutny top tego roku.
9,999/10
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

wziąłem i posłuchałem i stwierdzam ,że 6 lat poszło w piach .Teraz ,po pierwszym słuchnięciu płyta robi wrażenie strasznie kwadratowej i absolutnie pozbawionej elementów Arenowych ( baśniowych ? , gdzieś ostatnio ten argument się pojawił w podobnej stylistyce ,tylko za cholerę nie pamiętam gdzie ..) Poszło to wszystko drogą Pallas ,Galahad ,IQ z podobnym efektem ,czyli lipa .Bo w takich rozwiązaniach brzmieniowych i rytmicznych to jednak rządzi Threshold i Karl Groom ,którzy mają pomysł na riff i linię melodyczną a rerszta z nurtu dociąża brzmienie trochę na siłe i różnie to wychodzi .Taki Mitchell , bardzo czujny gitarowiec ,zagubił na tym albumie wszystkie swoje atuty ,które tak się niosły na chociażby dwóch ostatnich płytach .Uwielbiam ciężkie brzmienia ,ale takie monotonne punktowanie przy prawie maksymalnym wycofaniu Nolana jest po prostu nużące i tyle .Dopiero od Burning Down zacząłem kojarzyć dżwięki z naciskiem na Catching the Bullet ,reszta przeleciała i nie chce mi się na razie do tego wracać , mimo iż Paul dał z siebie maksa .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Nie jestem tu takim fanem jak Piciu, który tu gorzko zabrzmiał ale początek płyty całkiem dla mnie wporzo, reszta później bo mam zajęcia
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Roggi
Posty: 167
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Roggi »

Teraz ,po pierwszym słuchnięciu płyta robi wrażenie strasznie kwadratowej i absolutnie pozbawionej elementów Arenowych ( baśniowych ?
Nowa plyta jest zdecydowanie inna od poprzedniczek, napewno bardziej rockowa, ale czy przez to gorsza? - NIE. Zalezy kto czego sie po niej spodziewal, ja rozczarowany nie czulem sie ani przez moment. Szesc lat to szmat czasu i wiele moglo sie zmienic. Nawet cieszy mnie fakt, ze nie kontynulowali sciezki z Pepper's Ghost. Tu mamy bardzo dojrzale kompozycje od dojrzalych muzykow, jak ktos szuka basniowych klimatow to rynek wloskiego power metalu jest naprawde bogaty
.
Nie zmienia to jednak faktu, ze rozumiem Twoj punkt widzenia i rozczarowanie The Seventh Degree Of Separation.