Anathema - Weather Systems

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Anathema - Weather Systems

Post autor: Jan Łomignat »

1. Untouchable Part 1 (6.14)
2. Untouchable Part 2 (5.33)
3. The Gathering Of The Clouds (3.27)
4. Lightning Song (5.25)
5. Sunlight (4.55)
6. The Storm Before The Calm (9.24)
7. The Beginning And The End (4.53)
8. The Lost Child (7.02)
9. Internal Landscapes (8.52)
Okładka geniusz. Co ja tu będę zresztą pierdolił od rzeczy, płyta roku i tyle. Metal cały do wora. Rewelacyjna muza! Zajawek sami se poszukajcie. A na jesieni kolejne koncerty w Pl. 3 a nawet 4 chyba.
_________________
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Niby pedalstwo, niby pop, niby syf i dno, ale płyta wchodzi gładko. Numer roztwierajacy masakruje!
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

Album genialny.. Anathema znów prezentuje wysoki poziom.. Tak 3mać!
Vismund
Posty: 145
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Vismund »

Mi się nawet bardziej podoba od poprzedniej. Jakoś fajniej płynie ten album, jak na chmurce
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

świetna płyta... a "najlepsiejsze"z niej utwory (jak dla mnie) to: The Storm Before The Calm oraz The Beginning And The End
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

Tomek/Nevermore pisze:świetna płyta... a "najlepsiejsze"z niej utwory (jak dla mnie) to: The Storm Before The Calm oraz The Beginning And The End
Ten drugi to istna perełka.. genialny numer..
Tibor_Ferenczy
Posty: 57
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tibor_Ferenczy »

Płyta genialna moim zdaniem. Podoba mi się od A do Z, każdy dźwięk kipi emocjami. Wszystkie utwory są wspaniałe. Dla mnie na 100% płyta roku. Ładunek emocjonalny zawarty na WS imo jest zbliżony do tego z czasów Judgment czy Alternative 4. Gdybym miał wskazać utwór, który najbardziej mi się podoba, to chyba byłby to walczykowaty "The Beginning And The End" z genialną solówką pod koniec. Już dawno żadna płyta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia... ostatnio chyba Judgment tegoż samego zespołu
.
Na koncercie w październiku moja obecność obowiązkowa.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Na koncercie w październiku moja obecność obowiązkowa
ja też się wybieram (mam nadzieję, że w Bydzi na Astorii zagrają) i żonę zabieram
)))
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Tutaj spór jest od dawna bezzasadny, czy lepsza była Anathema z Whitem czy bez, czy metalowa czy nie.
Po prostu kto to lubi tego posłucha, ja się trzymam od tego z daleka. Podejmowałem wiele prób, by przekonać się do twóczości Anglików po Alternative 4, ale zawsze kręciłem się nerwowo, gdyż w muzyce oczekuję czegoś więcej niż zwiewnych pasaży i oddechu wiosennej świeżości. Ambicja ambicją, ale większość kawałków oparto na tej samej strukturze: wpierw spokojny początek, potem lekkie rockowe bicie i tak do konca. Jedni jarają się smażonymi zielonymi pomidorami, inni Anathemą AD 2012.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jedni jarają się smażonymi zielonymi pomidorami, inni Anathemą AD 2012.
a mnie pasuje Anathema z The Silent Enigma, Eternity, Alternative 4, Judgement i 2 ostatnich płyt... bo zawiera (każdy z wymienionych) dobre kompozycje przepełnione emocjami